REFLEKTOREK #15: Turystyka w najmłodszym wydaniu

Moja córka jest na tyle mała, że wszystko jej jedno, czy mijamy na spacerze piękny obiekt architektoniczny, słynny pomnik, czy inne zabytki. Ważne, że w pobliżu jest plac zabaw, pies, kot i gołąb (ewentualnie sklep zaopatrzony w czekoladowe jajko z niespodzianką). Ten etap całkiem niedługo dobiegnie jednak końca. Jak więc przekazać dziecku, że zwiedzanie i podróżowanie może być interesujące? Z pomocą przychodzi wydawnictwo Tashka i ich przewodniki turystyczne dla najmłodszych podróżników (dla dzieci od trzeciego roku życia), z ilustracjami autorstwa Roberta Romanowicza. Jeśli jednak zechcemy wyruszyć gdzieś dalej, pomocna będzie seria Kontynenty, czyli osiem książek, z których każda przedstawia zwierzę charakterystyczne dla wybranego kontynentu. Te pozycje mogą zainteresować nawet niesforne dwulatki. One również zostały wydane nakładem wydawnictwa Tashka,  za ilustracje odpowiada Piotr Nowacki.

kontynenty_zestaw

Rodzicielski punkt widzenia, czyli trochę informacji technicznych

Komplet przewodników to pięć 16-stronicowych książeczek niewielkich rozmiarów, idealnie dostosowanych do ciekawskich dziecięcych paluszków. Wytrzymają wiele, bo wydano je na sztywnym papierze. Kolorowe ilustracje zabierają nas do Warszawy, Krakowa, Kazimierza Dolnego, Zakopanego i Wrocławia. Nie znajdziemy w nich słów, nie licząc nazw prezentowanych obiektów, napisanych w różnych językach: polskim, hiszpańskim, angielskim i niemieckim – komunikacja przebiega za pośrednictwem wielobarwnych ilustracji.

Z kolei seria Kontynenty skupiona jest wokół zwierząt. Każda z sześciu książeczek opisuje zwierzę charakteryzujące ilustrowany kontynent. Wybraniec opisany jest kilkoma zdaniami, które zawierają ciekawe, często zaskakujące informacje na jego temat. Forma wydania jest podobna do przewodników – to sztywny, bogato ilustrowany papier, który wytrzyma wszystkie trudy podróży i dnia codziennego, kiedy potencjalny młody turysta zechce zaznajomić się z lekturą. Ponownie jak w przypadku przewodników, treść zawarta w książce zaprezentowana jest nie tylko po polsku, ale także w językach obcych: tutaj po angielsku i niemiecku.

kontynent

Całość prezentuje się znakomicie – zarówno w Przewodnikach, jak i Kontynentach widać pomysł, jakość i zrozumienie najmłodszego czytelnika. Do dziecka, zwłaszcza kilkuletniego, najłatwiej trafić za pomocą obrazu/rysunku.

Dziecięcy punkt widzenia, czyli jak to wygląda w praktyce

Moja mała czytelniczka jest zachwycona. Przewraca strony, ogląda obrazki, czasem nawet udaje, że czyta. Próbuje wyginać i miętosić kartki, ale (na szczęście!) jej się to nie udaje. Na razie niewiele rozumie z tego, że to ilustrowane opowieści o miejscach, do których można podróżować. Opowiadamy sobie, co widnieje na obrazkach, jakie kolory mają poszczególne elementy – to pierwszy poziom wykorzystania tych książeczek. Nie mogę się doczekać kolejnego, docelowego etapu, kiedy wykorzystamy je podczas zwiedzania. Na wszystko przyjdzie czas.

Widać, że zaprezentowane książeczki stanowią znakomite narzędzie do pobudzania rozwoju dziecka i poszerzenia jego horyzontów. Dodatkowo, co bardzo cenię w książkach tego wydawnictwa, zaznajamia ono najmłodszych czytelników z językami obcymi. Nauka poprzez zabawę daje najlepsze efekty.

Seria Kontynenty, Wydawnictwo Tashka, Warszawa 2017

Nasza ocena:

żarówki 6-01

Korekta: Patrycja Mucha, Marta Rosół


paulina_zaborowska

Paulina Zaborowska – kulturoznawczyni i filmoznawczyni. Zakochana w literaturze i kinie. Uważa, że najcenniejsze przedmioty w domu to książki, a najlepszym sposobem na spędzenie wieczoru jest film. Absolwentka kulturoznawstwa na UKSW – zmęczy nawet „Pancernika Potiomkina”, bo słynną scenę na schodach w Odessie każdy miłośnik kina znać powinien. Jest też mamą Antosi. Razem odkrywają świat literatury dziecięcej i filmowy świat księżniczek.