Tauron Life Festival Oświęcim, czyli przedsmak lata

Brawurowe koncerty The Scorpions, LP i Shaggy’ego. Gwiazdy polskiej sceny muzycznej: Leski, Julii Pietruchy, Lao Che. Odsłonięcie nowego dzieła Heiko Klohna w przestrzeni miejskiej Oświęcimia. Duża dawka reggae i mnóstwo atrakcji dla mieszkańców i gości na festiwalu w Mieście Pokoju… Za nami 8. edycja Tauron Life Festival Oświęcim, czyli pierwszego w tym roku muzycznego festiwalu, na którym zagościł Reflektor.

Tauron Life Oświęcim2

3 największe zaskoczenia Tauron LFO 2017:

  1. Koncerty

Pomimo moich obiekcji co do gwiazd tegorocznej edycji (patrz niżej), muszę przyznać, że kilka koncertów zapamiętam na długo. Lao Che popisali się świetnym aranżem swoich piosenek, szczególnie z ostatniej płyty „Dzieciom”. Klimat electro z elementami disco genialnie współgrał z nonszalanckim charakterem występu grupy. Luz, którym emanują członkowie zespołu, był wyczuwalny nawet z najdalszych zakątków festiwalu. Julia Pietrucha zachwyciła natomiast delikatnością oraz niemalże przyjacielskim podejściem do publiczności. Jednak festiwal to także gwiazdy – Shaggy oraz The Scorpions, którzy zachwycili i porwali tłumy. To ich hity najgłośniej wybrzmiały w te dwie noce w Oświęcimiu.

  1. Wydarzenia i atrakcje towarzyszące

Choć tegoroczne atrakcje były mocno zróżnicowane, to wszystkie zostały utrzymane w klimacie festiwalu. Bieg uliczny, odsłonięcie znakomitego muralu z wizerunkiem Franka Zappy w wykonaniu Heiko Klohna – to był tylko przedsmak tego, co czekało na uczestników na dwóch festiwalowych scenach. Na terenie festiwalu można było z pomocą wolontariuszy własnoręcznie stworzyć pamiątki z pobytu w Oświęcimiu. Muszę przyznać, że świetnie bawiłam się w trakcie wyklejania i projektowania pocztówki z Oświęcimia dla bliskich. Nie zabrakło również organizacji pozarządowych promujących wartości, które przyświecają festiwalowi i zachęcających do rozmowy o tolerancji czy potrzebie wspomagania fundacji. Trzeba przyznać, że Tauron LFO jest niezwykle spójnym wydarzeniem i właśnie to sprawia, że mieszkańcy oraz goście z pobliskich miejscowości i zagranicy (bo tacy także się zdarzają!) czują się na nim naprawdę dobrze.

Tauron Life Oświęcim3

  1. Atmosfera podczas festiwalu

Mówiąc o kolejnej edycji oświęcimskiego festiwalu, nie można pominąć tego, z czego wyrosła  inicjatywa. Life Festival Oświęcim (w tym roku festiwal doczekał się patrona tytularnego) na tle pozostałych wydarzeń muzycznych wyróżnia się niezwykle silną ideą przyświecającą imprezie: walki o pokój i tolerancję na poziomie ponadkulturowym. Być może brzmi to banalnie, a jednak wszystko było wyczuwalne w trakcie festiwalu.

2 największe smutki Tauron LFO 2017:

  1. Brak wielkich gwiazd

Wiem, że istnieją giga-fani Scorpionsów. Ale patrząc choćby na line-up z poprzedniego roku, gdzie pierwszego dnia królował Elton John, by następnego dnia mogła powstać ogromna scena dla zespołu Queen z Adamem Lambertem, trudno powiedzieć, że tegoroczna edycja – na poziomie samego programu koncertowego i listy zespołów – usatysfakcjonowała publikę, choć oczywiście, Shaggy, LP czy główna gwiazda festiwalu, The Scorpions, zapewnili uczestnikom LFO niezapomniane wrażenia. Oczywiście to tylko i wyłącznie moje odczucie, które zapewne wraz z kolejną edycją zostanie zaspokojone przez znakomity line-up. Bo nie wiem czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, ale wydaje mi się, że co dwa lata organizatorzy LFO szykują prawdziwą ucztę dla uczestników. Więc z niecierpliwością wyczekuję informacji o przyszłorocznym festiwalu.

Tauron Life Oświęcim5

  1. Brak festiwalowych tłumów

W przypadku Tauron LFO trudno mówić o dużej publiczności. Ludzie powoli się zbierali do uczestnictwa w koncertach, co nie pomagało w odczuciu klimatu „festiwalu z prawdziwego zdarzenia”. Dopiero w późniejszych godzinach, wraz z gwiazdami wieczoru, zbierała się spora publika, dzięki czemu mogłam wreszcie poczuć klimat „dobrych letnich festiwali”. Ale brak festiwalowych tłumów –  a przynajmniej we wczesnych godzinach LFO – jest także niejako cechą charakterystyczną wydarzenia w Mieście Pokoju. Trudno doszukiwać się na tym niezwykle rodzinnym festiwalu fali zbuntowanych i gniewnych nastolatków. Może powinnam była bardziej wdrożyć się w tę rodzinną atmosferę LFO i poczuć przyjemność z przebywania wśród niezwykle przyjaznych mieszkańców Oświęcimia?


agnieszka-rygol-male

Agnieszka Rygol
Rocznik ’92. Studentka kulturoznawstwa oraz absolwentka filologii polskiej UŚ. Uzależniona od oglądania teledysków oraz tropienia nowinek muzycznych. Uwielbia „dobre” miejsca, które są pokarmem dla ciała i ducha. Szczerze zakochana w swym mieście Katowiczanka.