Dobry człowiek w złej partii

W tym roku miną 72 lata od zakończenia II wojny światowej. Na dniach obchodziliśmy rocznicę wyswobodzenia obozu Auschwitz-Birkenau. Z każdym rokiem naocznych świadków tamtych okrutnych czasów, nie tylko ofiar, ale i oprawców, jest mniej, po latach cierpień i bolesnych wspomnień odchodzą w pokoju. Coraz większym wyzwaniem wydaje się więc dowiedzenie się czegokolwiek z ich własnych ust, poznanie ich relacji na temat wojny i pełnych tragizmu historii.

moj dziadek falszerz1

Kiedy Bernhard Krüger był SS-manem, kierującym największym fałszerstwem w dziejach, Charlotta Krüger miała zaledwie kilka lat i nigdy nie zdążyła osobiście zapytać dziadka o tę sprawę. Jej fascynująca opowieść „Mój dziadek fałszerz” jest dokumentacją historii jej rodziny, działalności Krügera w szeregach nazistów, ale i próbą rozliczenia się z demoniczną przeszłością. Charlotte w toku śledztwa spotyka się z naocznymi świadkami, przeszukuje archiwa i rekonstruuje podwójne życie swojego dziadka, by znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania.

Radiotelegrafista fałszerzem

Charlotte Krüger pamięta dziadka jako dobrotliwego i spokojnego staruszka, kolekcjonującego znaczki. W czasie wojny Bernhard Krüger był dowódcą warsztatu fałszerskiego, zajmującego się produkcją funtów brytyjskich, drukowanych na masową skalę, które miały być zastosowane w akcji sabotażowej w Zjednoczonym Królestwie. Wnuczka nie przeżyła konfrontacji z nim jako SS-manem i zagorzałym nazistą, ponieważ poznała tę tajemnicę dopiero parę lat po jego śmierci. Charlotte starała się cały czas tłumaczyć sobie przeszłość dziadka: fakt, był nazistą, ale nie mordercą – uważała. Bolesnego zderzenia z historią doświadczyło za to pokolenie jej rodziców: reagowali często odrzuceniem, niezrozumieniem i buntem. W trakcie lektury cały czas odczuwamy brak możliwości sprawiedliwej, zniuansowanej oceny, o którym wielokrotnie wspomina autorka. Sama próbuję postawić się w takiej pozycji i dochodzę do wniosku, że trudno odpowiedzieć na pytanie: „Co ja bym zrobiła, gdybym żyła w tamtych czasach? Czy umiałabym się przeciwstawić?”. To jedno z pytań, na które odpowiedź nie istnieje. Nie doświadczyliśmy takiej sytuacji i obyśmy nigdy nie musieli zastanawiać się nad wyborem drogi w takim wypadku…

moj dziadek falszerz2

Moi Żydzi

Bernhard Krüger sam wybrał sobie „współpracowników” żydowskiego pochodzenia spośród więźniów obozu Sachsenhausen i Auschwitz: malarzy, introligatorów, fotografów, którzy z czasem stali się profesjonalnymi fałszerzami brytyjskich funtów. SS-mann dobrze wykonywał swoje zlecenie, większość jego byłych robotników wspomina, że nie byli źle traktowani, mieli dobre warunki życia (jak na standardy obozowe) i czuli się poniekąd uprzywilejowani, a wielu z nich uniknęło śmierci dzięki temu jednemu wskazaniu palcem przez Krügera. Jego wnuczka Charlotte rozpatruje hipotezę, że dobre traktowanie więźniów przez Bernharda mogło być jedynie przemyślaną taktyką, mającą na celu przekonanie Żydów do solidnego wypełniania swoich „obowiązków” – przecież od tego zależało powodzenie ich misji, a zarazem ocalenie życia.

moj dziadek falszerz3

Krüger i wszyscy więźniowie doskonale zdawali sobie jednak sprawę, że zarówno w wypadku sukcesu, jak i fiaska przedsięwzięcia są skazani na zagładę: znajomość tajemnic państwowych tak wysokiego poziomu ryzyka musiała się tak skończyć – nie było co do tego żadnych wątpliwości. Poruszające dla mnie były jednak starania więźniów i stale tląca się nadzieja. Jak okazało się później, nie była ona płonna – spośród nich wojnę przeżyło 140 Żydów; ludzi, można powiedzieć, zawróconych sprzed komory gazowej. Bernhard był świadom, że gdyby cała operacja się nie udała, on sam zostałby wysłany na front wschodni, a ponieważ był człowiekiem, który nie lubił sobie brudzić rąk, przykładał się szczególnie do powierzonych mu zadań. „Nadstawiam karku tak samo jak i wy” – mówił do swoich więźniów.

Rozkoszuj się wojną, bo pokój będzie straszny

Operacja „Bernhard” nie mogła dojść do skutku – III Rzesza ponosiła kolejne porażki w walkach na froncie wschodnim i starciach z aliantami. Naziści zaczęli obawiać się dekonspiracji i zgubnych skutków przegranej wojny. Rozpoczęła się niesamowita walka z czasem i losem. Kolejnym zleceniem miała być produkcja fałszywych dolarów, ale więźniowie, czując zbliżający się koniec wojny, zaczęli odwlekać jej wykonanie. Była to strategia, która ich uratowała i odwróciła role: teraz to Bernhard Krüger stał się zwierzyną, uciekającą przed pościgiem ze strony Rosjan i aliantów.

moj dziadek falszerz4

„Mój dziadek fałszerz” to nie tylko fascynująca dokumentacja historyczna na temat warsztatu fałszerskiego i operacji „Bernhard”, pełna ciekawostek o wojennych działaniach agencji wywiadu wrogich państw, ale i wciągająca opowieść o tajnikach ludzkiej duszy i dwóch twarzach Bernharda Krügera: kolekcjonera znaczków, kochającego dziadka i bezwzględnego nazisty, myślącego tylko o swojej wygodzie i pozycji…

Nasza ocena:
żarówki 6-01

Charlotte Krüger, Mój dziadek fałszerz, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2017.


agnieszka-wielinska-male

Agnieszka Wielińska – rocznik ’92, ruda, piegowata, zielonooka. Wiecznie uśmiechnięta, roztrzepana idealistka chodząca własnymi ścieżkami. Z zamiłowania fotograf i podróżnik. Studentka filologii rosyjskiej, kochająca język, kulturę, a przede wszystkim literaturę kraju Puszkina, Gogola i Dostojewskiego – całym sercem i ogromem swej duszy. Jej wielkim marzeniem jest podróż Koleją Transsyberyjską z Moskwy do Władywostoku i obfita fotograficzna relacja przygód.