KATOWICKIE DZIELNICE ODKRYTE NA NOWO

Wizyta w teatrze często kojarzy się z ekskluzywnością i dość pokaźnym zmniejszeniem się objętości portfela. Informacje o upodobaniu sobie spędzania piątkowych wieczorów w teatrze przywodzą na myśl skojarzenia z elitarnością i zbytkiem, na który stać tylko nielicznych. Prawdą jest, że wizyta w teatrze nie należy do najtańszych i łatwo dostępnych przyjemności, zwłaszcza jeśli wiąże się z wycieczką za miasto – do Krakowa, Wrocławia, o Warszawie nie wspominając. Czy jest tak jednak zawsze?

hom2

Otóż nie! Okazuje się, że lokalna mapa obfituje w teatralne wydarzenia, w których można wziąć udział zupełnie za darmo albo płacąc o wiele mniej niż za bilet w instytucjonalnym teatrze. Zdarza się nawet, że to teatr sam wychodzi widzowi naprzeciw. Mowa oczywiście o Teatrze Dzielnicowym, który jest częścią projektu „Reaktor Katowice”. Ten z kolei obejmuje cykl imprez towarzyszących Festiwalowi Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje”. Zanim jednak oglądać będziemy biorące udział w festiwalu spektakle z całej Polski, mieliśmy możliwość uczestniczenia w trzech z czterech zaplanowanych przedstawień, które zostały zrealizowane przez teatry niezależne. Koordynatorami projektu są Jagoda Stuła i Marcin Musialik, tworzący platformę Inqubator Teatralny. To właśnie im zawdzięczać trzeba październikowe ożywianie nieteatralnych miejsc. I to już trzeci raz z rzędu!

salieri2

Przedstawienia prezentowane w katowickich dzielnicach to bardzo cenna inicjatywa. Udowadnia, że oddalenie od centrum wcale nie musi oznaczać kulturalnej nudy. Niekonwencjonalne przestrzenie teatralne sprawiają, że teatr przestaje kojarzyć się wyłącznie z oficjalną sceną, do której dostępu strzeże ciężka kurtyna. To inicjatywa, która niesie ze sobą wartość wynikającą z przeświadczenia, że teatr nie jest przeznaczony na wyłączność garstki osób, tylko że tworzony jest dla szerokiej publiczności i że tej publiczności potrzebuje.

Za nami już trzy spektakle będące częścią projektu, ale spokojnie – w nadchodzący piątek zaprezentowany zostanie jeszcze jeden. Ci, którzy o teatrze dzielnicowym nigdy nie słyszeli, mają okazję nadrobić zaległości. W Centrum Zimbardo na Nikiszowcu o godzinie 18:00 czekał będzie Teatr KOD z Dębna z monodramem „Koniec”.

Do tej pory mogliśmy posłuchać zaskakującej opowieści taksówkarza, który mierzy się z historiami osób zasiadających na tylnym siedzeniu jego samochodu, tworząc przy tym muzyczną mapę miasta… Katowicki Teatr Rawa w monodramie „Salieri” stworzył nieoczywistą postać mężczyzny, którego losami stajemy się szczerze przejęci. Publiczność odwiedził również gang gołębi, który broni dostępu do swojego elitarnego grona małemu wróblowi Przemkowi. „Dziób w dziób” – opowieść o potrzebie akceptacji, odwadze i poszukiwaniu własnej tożsamości w wykonaniu Tyskiego Teatru Słowa zaskakuje i pochłania zarówno dzieci, jak i dorosłych. Natomiast Teatr HoM z Tychów dał pokaz trudnego do wyobrażenia sobie przekładu powieści „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya na pantomimę.

dziob

Śmiech wypełniający Dom Działkowy na Kostuchnie podczas spektaklu „Salieri”, skupienie dzieci i wzruszenie dorosłych towarzyszące pokazowi przedstawienia „Dziób w Dziób” Tyskiego Teatru Słowa w Domu Kultury na Murckach, czy zastygłe w zdziwieniu twarze widzów śledzących wydarzenia rozgrywające się we wnętrzu szpitala psychiatrycznego (wspaniale zaaranżowana przestrzeń salki katechetycznej na Szopienicach), to zasługa ludzi, którzy teatr szczerze kochają i oferują śląskiej publiczności propozycje teatralne na bardzo wysokim poziomie.

Teatr Dzielnicowy przybiera formę konkursu, dlatego też wybrany przez jury społeczne spektakl zostanie zaprezentowany podczas Festiwalu Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje” 10 listopada o godzinie 19:00 w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Do zobaczenia zatem!

tekst: Agata Kędzia