Kamera Akcja #1

Łódzki festiwal Kamera Akcja dobiegł już końca. Te cztery festiwalowe dni okazały się idealnym pretekstem dla spotkań i rozmów nie tylko o kinie, ale przede wszystkim o kontekstach, w których dziś ono funkcjonuje i korelacjach, w których doskonale się odnalazło. Stąd tak wiele mówiono o polskim przemyśle filmowym, o jego znaczeniu na arenie międzynarodowej, o festiwalach czy o nowym, stechnicyzowanym obliczu kina. Właśnie z owych rozmów i ich różnorodności wynika wyjątkowość owego festiwalu; festiwalu, który jako jedyny w Polsce powstał z myślą o teoretykach kina, o krytykach filmowych i wszystkich tych, którzy o filmie chcą rozmawiać lub pisać.

fot. Paweł Mańka

fot. Paweł Mańka

A nie mógłby powstać ów festiwal w innym miejscu niż w Łodzi. Bo choć miasto to straciło w latach dziewięćdziesiątych miano „filmowej stolicy Polski”, to nigdy nie utraciło swojego filmowego ducha. To tu pozostała cała spuścizna po dawnym przemyśle produkcyjnym; architektura filmowa, na czele z wielkimi halami Wytwórni Filmów Fabularnych (gdzie odbywał się festiwal) i pięknymi kręconymi schodami w środku, Muzeum Kinematografii, którego działania daleko wybiegają poza przeciętne wystawiennictwo czy słynna Polska Szkoła Filmowa, z której wyszli tacy reżyserzy jak Andrzej Wajda, Krzysztof Kieślowski czy Roman Polański. Do tego wielki zapał ludzi związanych z miastem i działających wokół kina oraz świadomość możliwości, jakie kryje w sobie przeszłość filmowej Łodzi.

fot. Paweł Mańka

fot. Paweł Mańka

Owe wyczucie przeszłości było silnie odczuwalne podczas jednej z festiwalowych dyskusji, która nieco zawadiacko zatytułowana została Hollyłódź: mit czy rzeczywistość?. Podczas jej przebiegu uczestnicy wielokrotnie podkreślali rozmiary i znaczenie przemysłu filmowego, który istniał niegdyś w Łodzi, jednocześnie racjonalnie przewidując brak szans na jego powrót. Ewa Ciszewska, filmoznawczyni z Instytutu Kultury Współczesnej Uniwersytetu Łódzkiego, przypomniała jednocześnie o wielkim potencjale i zarazem alternatywie wobec produkcji filmowej, którą kryje w sobie Łódź, mianowicie o „kulturze filmowej”. Wszelkie artefakty i wiedza na nią się składające stanowią bowiem rezerwuar nieocenionych szans dla nowej filmowej Łodzi. Jedną z nich jest właśnie festiwal Kamera Akcja, który nie tylko przypomina o świetności tego miasta, ale również tworzy przestrzeń dla świeżych pomysłów i idei z kinem związanych.

fot. Paweł Mańka

fot. Paweł Mańka

Innym, wciąż tajemniczym projektem jest stworzenie Narodowego Centrum Kultury Filmowej w Łodzi pod przewodnictwem jednego z uczestników dyskusji prof. Rafała Syski. I choć wiele planów tego śmiałego i ogromnego przedsięwzięcia zostało już zdradzonych, wszyscy z niecierpliwością czekają na ich realizację. A wśród pomysłów: wystawy poświęcone kinu, biblioteka, kino, zajęcia edukacyjne i wszystko to w nowoczesnej, multimedialnej formie. Będziemy z zainteresowaniem obserwować zarówno losy NCKF-u, jak i losy filmowej Łodzi.

tekst: Martyna Kleszcz

korekta: Paulina Goncerz