Pozdrowienia z… Białegostoku. Pocztówki ze sztuką w tle

Wakacje w pełni, upał daje się we znaki, a tymczasem do Reflektorowej skrzynki trafiła kolejna pocztówka. Tym razem relację z podróży zdaje Zuzanna Sokołowska: „Białystok to bez wątpienia miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku i natrętnego tłumu”. Przeczytajcie, czym jeszcze zachwyca i jakich artystycznych wrażeń dostarcza to miasto.

białystok

Cerkiew św. Mikołaja w Białymstoku, fot. Zuzanna Sokołowska

Białystok to bez wątpienia miejsce, w którym można odpocząć od zgiełku i natrętnego tłumu. Senne, wręcz leniwe i przez to jeszcze bardziej urokliwe miasto, symbolicznie kojarzone z białą wieżą kościoła św. Rocha, sprzyja odprężającym wędrówkom przerywanym odwiedzinami w miejscowych pubach i restauracjach. Miejsca te serwują specjały lokalnej kuchni, słynącej między innymi ze smakowitych babek ziemniaczanych. W ścisłym centrum znajduje się cerkiew św. Mikołaja, z której można usłyszeć dobiegające dźwięki przepięknych, niezwykle melodyjnych pieśni prawosławnych. Białystok ujmuje sympatią i otwartością mieszkańców, którzy niemal zawsze ostrzegają przechodniów wsiadających do komunikacji miejskiej przed kontrolerami biletów, co chyba stało się już ich miejską tradycją.

białystok (3)

Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. Fot. Zuzanna Sokołowska

W tym mieście można zobaczyć fascynujące Muzeum Historii Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, w którym piętrzą się niezliczone ilości fiolek z tajemniczymi preparatami oraz szpitalne łóżka, na których niegdyś leczono schorowanych pacjentów. Nie należy też zapominać o białostockim Arsenale – galerii, w której można obejrzeć realizacje sztuki współczesnej.

arsenał_zuzannasokołowska

Galeria Arsenał, fot. Zuzanna Sokołowska

Do 18 sierpnia trwa tam między innymi wystawa Wojtka Doroszuka „Bliż”, składająca się z trzech filmowych prac artysty. Najbardziej zapadającym w pamięć wideo jest „Festin” (2013), rejestracja tajemniczej uczty wzorowanej na klasycznych martwych naturach. Jej bohaterami stają się zwierzęta, które powoli i niepewnie zaczynają biesiadować wśród suto zastawionych stołów.

białystok3

Galeria Arsenal w Białymstoku, fot. Zuzanna Sokołowska

Psy flegmatycznie sięgają pyskami do wypchanych po brzegi egzotycznym jedzeniem tac i półmisków. Czarny wij sunie powoli i beztrosko po stole, nie mogąc się zdecydować, czy ostatecznie zamierza uczestniczyć w tym osobliwym spektaklu, a modliszka z pasją pochłania świerszcza, który na oczach widza brutalnie kończy swój owadzi żywot. A wszystko to pokazane jest z najmniejszymi szczegółami. Jak można przeczytać w tekście autorstwa Katarzyny Różniak towarzyszącym wystawie, realizacje filmowe Doroszuka to wyraz jego zainteresowań posthumanizmem, końcem panowania człowieka. Przede wszystkim to jednak krytyka humanizmu, w którym ludzka jednostka zajmuje najważniejszą, centralną pozycję.

W jego wizjach koniec człowieka nie implikuje końca świata. Terytoria postludzkie przejmowane są przez inne byty: zwierzęta, rośliny i przedmioty. Uznanie ich autonomii oraz akceptacja ich podobnego do ludzkiego statusu i aktywnego wpływu na sieć zależności, w której wspólnie funkcjonujemy, okazuje się łatwiejsza dzięki tworzonym przez Doroszuka wizjom momentu po człowieku – wciąż pełnym życia, innych bytów, przedmiotów i relacji – podkreśla Różniak.

białystok_ikony

Muzeum Ikon w Supraślu, fot. Zuzanna Sokołowska

Będąc w Białymstoku nie można pominąć innego, arcyciekawego miejsca znajdującego się kilkanaście kilometrów od miasta, a mianowicie Muzeum Ikon w Supraślu. Jeżeli turyście dopisze szczęście, może załapać się na zwiedzanie go wraz z przewodnikiem, który interesująco opowiada o znaczeniu, historii i symbolice ikon, a także o technikach ich powstawania. Trzeba przyznać, że naprawdę robią ogromne wrażenie. Ich cechą charakterystyczną jest przede wszystkim sposób przedstawiania wizerunków świętych – wysokie czoło symbolizujące mądrość i zaciśnięte, wąskie usta, które przypominają o wyrzeczeniu się wszelkich fizycznych i zmysłowych uciech, to elementy, na które warto zwrócić uwagę, przyglądając się ikonom, zachwycającym kunsztem wykonania.

białystok (2)

Supraśl, fot. Zuzanna Sokołowska

Supraśl to jednak nie tylko ikony – to przede wszystkim przepiękne miasteczko, w którym można poczuć bliski kontakt z zapierającą dech w piersiach naturą. To także miejsce, gdzie powstają filmy – kręcono w nim sceny kultowej już komedii „U Pana Boga za piecem” (1998) w reżyserii Jacka Bromskiego, a także popularny serial „Blondynka”, obfitujący w piękne zdjęcia przyrody. Sielskość tego miejsca, podobnie jak i urokliwego Białegostoku, zachęca bez wątpienia do dalszych wędrówek po Podlasiu. Dzięki nim można poddać się absolutnemu relaksowi i błogiemu lenistwu, a także odciąć się od internetu i Facebooka. A przede wszystkim można oddać się zwyczajnej kontemplacji otaczającej rzeczywistości, od której na co dzień bywamy tak bardzo oderwani.

tekst: Zuzanna Sokołowska

korekta: Martyna Góra