Poradnik hipstera: Koty

„Poradnik hipstera” – seria wydawana nakładem Wydawnictwa Aletheia – wciąż od nowa dostarcza nam radości. Na łamach Reflektora pisaliśmy już o części poświęconej kuchni (KLIK!) oraz o przewodniku po Hollywood (KLIK!). Dzisiaj przyszedł czas na… „Koty”, co wywoła uśmiech na twarzy niejednego ailurofila!

koty_1

fot. Agnieszka Wielińska

Vicky Halls, autorka tej części, zaczyna swoją opowieść od ciekawostki: kot to obecnie najpopularniejszy pupil na świecie. Czy to się komuś podoba, czy nie, niezwykle prawdopodobnym jest spotkać na swojej drodze kota, a co za tym idzie – jego szalonego właściciela, któremu to, być może, warto byłoby się przypodobać. To właśnie dla takich ludzi powstał „Poradnik hipstera. Koty”, pełen rad, jak zabłysnąć w towarzystwie „kotolubnych”. Poważny amator blefu, w rzeczywistości będący laikiem, nie mającym pojęcia o upodobaniach mruczków i ich typowych zachowaniach, powinien mieć w swoim arsenale parę ciekawostek na temat kotów, dzięki którym do zrobienia wrażenia na kociarzach pozostanie tylko jeden krok.

Nie jestem osobą psychicznie zdrową

Koty od wieków są źródłem inspiracji dla artystów. Ich fascynująca, pełna sprzeczności osobowość (o ile można w tym wypadku posłużyć się drobną antropomorfizacją) jest niewyczerpaną kopalnią motywów i historii. „Ludzie dzielą się na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los” – napisał kiedyś Mark Twain, którego możemy zaliczyć do szlachetnego grona miłośników kotów.

fot. Agnieszka Wielińska

fot. Agnieszka Wielińska

Kociarz, kociara – to zbyt pospolite wyrażenie. Ailurofil – właśnie tak w dobrym guście jest nazywać osobę kochającą koty nade wszystko inne. Jego przeciwieństwem jest ailurofob, którego istnienie wszyscy miłośnicy kotów wolą raczej przemilczeć.

Tak, jestem ailurofilem. Nie wyobrażam sobie życia bez kotów, które są miłością mojego życia. Nie jestem pewna, czy moje pupile powiedzą to samo na mój temat, jednakże ograniczę się jedynie do swojego punktu widzenia. Każda osoba, która wypowie się pochlebnie na temat jakiegokolwiek mruczka, a zwłaszcza mojego, otrzymuje ode mnie na starcie +100 punktów do oceny ogólnej. Czytałam więc „Poradnik hipstera” z perspektywy osoby, przed którą domniemany specjalista od blefu chce zabłysnąć. Przyznam, że sugerowane strategie nie zawsze zrobiłyby na mnie pozytywne wrażenie, ale cóż – nie powinno to nikogo dziwić. Zgodnie z klasyfikacją autorki „Kotów” jestem przecież „kocią wariatką” i „przytulaczem futerkowych dzidziusiów”, a co za tym idzie – po prostu osobą nie do końca zdrową psychicznie. Doceniam jednak humor autorki, gdyż nie raz wybuchałam śmiechem, czytając trafne określenia na temat kociarzy i ich panów. Nigdy na odwrót: wiadomo przecież, że człowiek jest tylko służącym kociej rasy. W dodatku, zazwyczaj na zabój zakochanym w swoim mruczącym panu.

Samotny surwiwalista poluje na Wszechświat

Nie ulega wątpliwości, że kot jest niesamowitym stworzeniem. Inteligencja, spryt, tajemniczość, podążanie swoimi ścieżkami i wielka niezależność – to tylko niektóre cechy każdego przedstawiciela tego gatunku. Zdominowanie wszechświata – to ambitny cel, który stawia przed sobą każdy mruczek – niezależnie od swoich gabarytów.

fot. Agnieszka Wielińska

fot. Agnieszka Wielińska

Każdy blefujący specjalista od kotów powinien poznać zarys burzliwej historii naszych mruczących towarzyszy. Począwszy od starożytnego Egiptu, gdzie kota czczono na równi z bóstwami, poprzez straszliwe lata średniowiecza, kotów i czarownic krwią płynące, aż do współczesności, kiedy to kot znowu powraca na należne mu miejsce – Centrum Sterowania Wszechświatem. Każdy, chcący uchodzić za specjalistę w tej dziedzinie, powinien także wiedzieć, czego może się spodziewać w kociej obecności i być przygotowanym na odparcie ataku − zazwyczaj smakołyk w kieszeni załatwia sprawę. Nie wszystkie koty to urodzeni mordercy, ale nie należy zapominać, że nie istnieją koty na diecie wegetariańskiej: każdy kot to przede wszystkim mięsożerny łowca, walczący o swój posiłek. Nawet gdy w przypadku lwa kanapowego jest nim przelatująca mucha.

Wystrzegam się tych, co nie lubią kotów

Autorka „Poradnika hipstera” w przystępny sposób przedstawia najważniejsze fakty dotyczące kotów, a czyni to z humorem i pasją. Czytelnik już nigdy nie pomyli kota birmańskiego z burmańskim, jego dobrych, acz nieudanych intencji z czarnym charakterem, ani też zwykłej niedyspozycji z powodu przejedzenia ze śmiertelną chorobą. Dzięki radom zawartym w poradniku każdy blefujący ma szansę zabłysnąć w towarzystwie ailurofilów, a z czasem, jak mniemam, może nawet stać się jednym z nich.

korekta: Paulina Goncerz

żarówki 6-01

Vicky Halls, Poradnik hipstera: Koty, tłum. Anna Kunicka, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2015.

Agnieszka wielińskatekst