Dlaczego Bóg nienawidzi Polski?

„God hates Poland” – nowa propozycja nominowanego do Nagrody Conrada za debiut roku Michała R. Wiśniewskiego, autora bardzo dobrze przyjętego przez krytykę „Jetlaga” –niedawno pojawiła się na półkach księgarni. Pisarz zręcznie wprowadza czytelnika w świat swojej powieści: na początku mamy wrażenie zagubienia, nie widzimy związków przyczynowo-skutkowych, łączących ze sobą poszczególne wątki i historie konkretnych bohaterów. Uważam, że głównym walorem powieści jest właśnie ta sieć delikatnych, w świetny sposób ukazanych, powiązań, z których wyłania się efektowny finał.

godhates1Jetlag klasy średniej

Główni bohaterowie to typowi przedstawiciele polskiej klasy średniej, niezdający sobie sprawy, jak bardzo splecione są ich losy. Sławek, Tomek i Natka nie znają się osobiście, jednak mają wspólnych znajomych. Sławek jest pisarzem i – jak to pisarz – jest nieco na uboczu rzeczywistości. Tomek mieszka i pracuje w Tokio, zajmuje się badaniami nad sztuczną inteligencją. Renata, zwana Natką, właśnie przygotowuje się do ślubu z Markiem, przeżywa wesele, wyjeżdża w podróż poślubną. Wszyscy oni, mimo iż otoczeni znajomymi i przyjaciółmi, tak naprawdę czują się przerażająco samotni.

Jesteś przegrywem

Głównym problemem bohaterów jest tak zwany „przegryw”. W świecie, gdzie liczą się tylko zwycięzcy, nikt nie może pozostać w tyle, nikt nie powinien wyróżniać się z tłumu i epatować indywidualizmem. „Muszę grać (…) muszę odnosić jakiś sukces, nawet żeby było to coś banalnego, jak przejście levelu. Bo jak nie wygrywasz, jesteś przegrywem” – usprawiedliwia się Sławek. Płynąc z nurtem rzeki, człowiek nie ma czasu na zastanawianie się i rozmyślanie nad celem i sensem istnienia. „Może prawdziwe życie jest gdzie indziej?” – pyta jedna z drugoplanowych postaci powieści. Jej pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Wszystko, co nas otacza, to jedynie ułuda, fatamorgana, zamki na piasku albo narkotykowy haj, który pryska jak bańka mydlana po zderzeniu z brutalną rzeczywistością. Życie to nie tylko durnie opisujące je hasztagi.

Holograficzna halucynacja wiary

Autor powieści „God hates Poland”, poprzez przekonania swych bohaterów, informuje czytelnika, że istnieją ludzie, którzy przeświadczeni są, że świat skończył się w 2012 roku. Uważają, że to, co nas otacza, jest jedynie halucynacją opartą na sile wyobrażeń i wiary ludzi. Dopóki będziemy w nią wierzyć, hologram świata będzie istniał. Prowadzone są nawet badania mające potwierdzić tę hipotezę. Wiśniewski ukazuje rzeczywistość przerażającą szarego człowieka: świat oparty na kłamstwie, zmyśleniach i bujnej wyobraźni autorów poczytnych bestsellerów.

Nie taką przyszłość nam obiecywali

Bohaterzy powieści kategoryzują rzeczywistość według utartych schematów. Jako typowi przedstawiciele klasy średniej są przekonani, że ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy dostarczają widowiska i tych, którzy potrafią mu się tylko przypatrywać.A na koniec przychodzi właściciel cyrku i zgarnia kasę” – podsumowuje jeden z bohaterów. Czy naprawdę dążenie człowieka do łatwo dostępnych przyjemności to jedyny cel, jaki można sobie wyznaczyć? Gorzki obraz typowego Polaka XXI wieku przedstawiony w powieści nie napawa optymizmem, ukazuje jednak szersze spojrzenie na rzeczywistość i zachęca do refleksji nad życiem. Wiśniewski gani polski naród za unikanie otwartych konfliktów i zajmowanie jednoznacznego stanowiska. Uważa, że uciekanie od wzięcia odpowiedzialności za swoje postępowanie to jeden z głównych problemów dzisiejszego świata. „God hates Poland” to mądra, krytyczna opowieść o typowych Polakach, problemach współczesnego świata, poszukiwaniu sensu i celu życia. Zaskakujący finał powieści skłania czytelnika do refleksji nad kondycją współczesnego człowieka i jego hierarchią wartości.

korekta: Paulina Goncerz

żarówki 5 małe

Michał R. Wiśniewski: God hates Poland, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2015.

Agnieszka wielińskatekst