Wilk wychodzi na ulicę

Po sześćdziesięciu latach światło dzienne ujrzała debiutancka powieść Marka Hłaski, jednego z najpopularniejszych polskich powojennych pisarzy − brawurowy, napisany z fantazją i rozmachem osiemnastoletniego chłopaka „Wilk”. Jest to wydarzenie unikalne ze względu na możliwości, jakie daje fanom pióra Hłaski poznanie jego pierwszych prób zmierzenia się z gatunkiem powieściowym.

Życie bije

wilk

„Wilk” przenosi nas w czasy dwudziestolecia międzywojennego. Opowiada historię Ryśka Lewandowskiego, mieszkańca biednej warszawskiej dzielnicy. Marymont nie jest miejscem, które daje młodym ludziom szansę na lepsze życie. Ich perspektywą jest bieda, głód, bezrobocie, a jedyną pociechą – butelka taniej wódki. Rysiek nie chce utożsamiać się z ogółem i pogrążać w marazmie; jego główną życiową zasadą jest walka o marzenia. Wzorem do naśladowania są dla niego bohaterowie amerykańskich westernów, walczący o lepszy byt dla biednych i skrzywdzonych.

Czytelnik ma możliwość obserwacji ewolucji psychiki i dojrzewania bohatera. Mimo iż Rysiek jest idealistą, nie kieruje się wyłącznie ideami. Ważniejsze jest działanie – chłopak chce po prostu lepiej żyć, mieć zimowe buty i ubranie, nie głodować. Głęboko wierzy, że jego marzenia mogą się spełnić. Nadzieję w jego sercu zawsze budzi wiosna, będąca swoistą metaforą tego, że walka o lepszy byt ma sens.

Życie to tylko źle potasowane karty

Szara rzeczywistość marymonckiej ulicy poraża czytelnika swoją beznadzieją. Hłasko w mistrzowski sposób kreuje obraz przedwojennej dzielnicy, a także jej mieszkańców, szarganych przez trudne realia codzienności. Złodzieje, którzy nade wszystko cenią sobie honor, socjalistyczni idealiści, wierzący w sukces robotniczej klasy czy niespełnieni artyści, zgnieceni przez swój własny strach, to tylko niektórzy bohaterowie spotykani po drodze. Pisarz w pełni oddaje koloryt warszawskiej ulicy lat dwudziestych, czyniąc ją swoistą mapą pamięci miejsca i osobowości.

Warto wspomnieć również o przepięknym sposobie formułowania myśli, jakim posługuje się autor. W opisach świata przedstawionego czytelnik łatwo może odnaleźć nawiązania do twórczości Fiodora Dostojewskiego, którego Hłasko bardzo cenił. Fragmenty „Wilka”, opisujące ciemne kamienice i mroczne zakamarki marymonckich ulic, są odzwierciedleniem carskich przedmieść malowanych przez Dostojewskiego. Nicią łączącą twórczość obu autorów są również atmosfera ciągłego niepokoju oraz przeświadczenie o tkwiącym w ludziach złu.1

Nie warto żyć bez dobrych marzeń

„Wilk” jest przepiękną opowieścią o sile marzeń, które są dla człowieka najskuteczniejszą motywacją do zmian na lepsze. Autor „Pięknych dwudziestoletnich” przekonuje czytelnika, że nie wolno rezygnować z marzeń. Można przegrać lub wygrać, ale nie można, do cholery, rezygnować. Na bruk się położę i łeb pod tramwaj podetkam? Gówno! Niech kto inny to zrobi” – jak dosadnie przekonuje jeden z bohaterów powieści. Mimo iż droga do celu prowadzi krętymi ścieżkami, a w życiu zdarzają się ślepe uliczki, Hłasko jest pewny, że nie wolno się poddawać – tylko wtedy zwycięstwo jest w zasięgu naszej ręki.

Piękna, mądra i nad wyraz dojrzała, debiutancka – choć wydana po 60 latach od napisania – powieść Marka Hłaski. Polecam na listopadowe wieczory!

korekta: Paulina Goncerz

Żarówki 6

Marek Hłasko: Wilk, wyd. Iskry, Warszawa 2015.

1 por. Radosław Młynarczyk, Posłowie [W:] Hłasko Marek, Wilk, wyd. Iskry, Warszawa 2015.