Literacki przewodnik podróżniczy: Petersburg

Petersburg. Piter, Piotrogród, Leningrad… Miasto wielu nazw, pełne kontrastów i wielu barw. Gród Piotra Wielkiego, spełnienie jego imperialistycznych marzeń i ambicji. Perełka nad Bałtykiem, miasto wzorowane na europejskich metropoliach, z racji niezliczonych kanałów i przepływających rzek nazwane Wenecją Północy. Ukochane miejsce Gogola, Dostojewskiego, Brodskiego i wielu innych osobistości. Nie bez kozery porównywany do Krakowa i mianowany kulturową stolicą kraju. Jedno jest pewne – Petersburg fascynuje. Pod każdym względem.

Surowa ziemia

Pisząc artykuł do wakacyjnego literackiego przewodnika, sięgam po kolejną książkę z serii Uniwersum Metro 2033, opisującą świat 20 lat po zagładzie nuklearnej, a jest to Piter Szymuna Wroczka.  Akcja powieści, jak wynika z tytułu, toczy się w Petersburgu, a właściwie – w petersburskim metrze. W mieście nad Newą, tak jak w Moskwie, atomową apokalipsę przetrwali tylko ci, którzy mieli szczęście znaleźć się w tym nieodpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, czyli w metrze, które zapewniło im schronienie i dało możliwość przetrwania. Gdy po raz pierwszy pojechałam do rosyjskiej Wenecji Północy, z egzemplarzem Pitera w ręku odwiedzałam wszystkie staje metra wspomniane w książce. Przekonałam się, że zwiedzanie metra również może być ciekawą formą poznania miasta. Jeszcze ciekawsze jednak jest, naturalnie, wychodzenie na powierzchnię.

Zachwyt metrem?

W jaki sposób stacje metra mogą zachwycać? Cóż. Te w Rosji, często bywają dziełami sztuki. Zwłaszcza jeżeli o ich wystrój i architekturę zadbał sam Józef Stalin. Petersburskie metro po raz pierwszy uruchomiono w listopadzie 1955 roku, dziś liczy sobie 5 linii, 65 stacji, a w budowie i zamyśle plany są znacznie szersze. Co warto dodać, petersburskie metro jest najgłębszym na całym świecie. Najniżej położona stacja, Admiratelska, znajduje się 86 metrów pod ziemią. Długotrwały dojazd schodami ruchomymi do praktycznie każdej z nich pozwala pasażerom na krótką drzemkę,  jednak takie są uroki każdego metra na świecie.

Petersburski blues

 „Grząskość, wilgoć, mgła, nieokreślenie, rozmyte kontury, drobny deszcz. Wynurzające się z mgły budynki. Pomnik jeźdźca Miedzianego na wielkim głazie. Przechadzający się Puszkin z brązu. (…) Zaciągnięte szarą zasłoną niskie niebo. Wierzchołek Soboru Kazańskiego tonie we mgle…” − autor, niczym pilot-przewodnik  zachęca czytelnika do spaceru po Petersburgu i podziwiania jego głównych zabytków. Wszystkie ukazane niżej zdjęcia są mojego autorstwa. Śladami diggera Iwana Mierkułowa, głównego bohatera powieści, zapraszam na krótką wycieczkę po Piterze i miejscach w nim wymienionych.

_DSC0116

Plac Powstania znajdujący się tuż obok Dworca Moskiewskiego, skąd odchodzą pociągi w stronę stolicy. „Plac Powstania był jedną z najstarszych stacji leningradzkiego metra, wybudowano ją w odległym pięćdziesiątym piątym roku, jeszcze w stylu stalinowskiego empire – wystawnym, monumentalnym. (…) Plac Powstania wyróżniał się jakimś po moskiewsku  wyrafinowanym, wręcz azjatyckim zagmatwaniem.” 

_DSC0044

Stacja Majakowska, sąsiadująca z Placem Powstania, nazwana została na cześć słynnego poety modernistycznej awangardy. Czerwony kolor, kolor krwi, nawiązuje do symbolów rewolucji, której Majakowski był piewcą.

_DSC0170

Awtowo, jedna  z najpiękniejszych stacji petersburskiego metra. Monumentalne kolumny, jasny marmur i bogate oświetlenie dają złudzenie, jakbyśmy znajdowali się w sali muzealnej. Bohater Pitera, Iwan, nie chciał przechodzić przez dzielnicę Awtowo ze względu na zmutowane stwory, które rozmnożyły się w tamtych okolicach. Niezbadane do końca stacje  i tajemnicze mutanty niosły ze sobą ryzyko sprowadzenia niebezpieczeństwa, które groziło wszystkim ocalałym mieszkańcom Petersburga.

_DSC0201 (2)

Wasilieostrowska, stacja, na której mieszka główny bohater Pitera – Iwan Mierkułow. „Wasilieostrowska nigdy nie należała do zbyt pięknych stacji, takich jak Plac Powstania z wysokim sklepieniem i bogatym, „stalinowskim” wystrojem holu. Waśka, jak poufale nazywali ją sąsiedzi z Admiratelskiej i Newskiego, była stacją ascetyczną i surową (…). Prawdziwa piterska stacja twierdza.”

_DSC0588

Panorama Petersburga, Iglica budynku Admiratelstwa, a dalej Twierdzy Pietropawłowskiej to świetne punkty orientacyjne. Taki Petersburg mieszkańcy metra w roku 2033 znają jedynie z opowieści starszych lub z ocalałych pocztówek.

_DSC0547

Newski Prospekt. Wyjątkowo w jasnych tonacjach – wszechobecna mgła zdążyła się rozwiać. Mieszkańcy mówią, że w Petersburgu w ciągu całego roku przypada jedynie pięćdziesiąt słonecznych dni. Wenecja Północy, wybudowana na nadbałtyckich bagnach, znana jest z kapryśnej pogody: deszcze i mgły to dla obywateli Petersburga codzienność.

Nie pogrążajmy się jednak w uprzedzeniach. Petersburg jest wspaniałym, europejskim miastem godnym Paryża czy Berlina, godnym odwiedzenia i dogłębnego poznania. Metro na pewno pomoże Wam w dotarciu w nawet najbardziej oddalone części miasta!

korekta: Sylwester Ligocki

zdjęcia: Agnieszka Wielińska