Baśń z dreszczykiem

soren-gauger-nie-to-nie-tamto-okladka-wyd-ha-art-2014-10-17-530x756„Nie to/Nie tamto” – taki tytuł nosi książka Sorena Gaugera. Jednocześnie doskonale oddaje jej charakter, gdyż jest to dzieło niespójne i niedookreślone, które można by opisać właśnie za pomocą tych dwóch określeń – nie to/nie tamto, czyli – nie wiadomo do końca co.

Autor określa swą powieść jako „czarną komedię, ale absolutnie poważną”. Ja elementów komicznych w niej nie zauważyłam, nawet próbując przybierać perspektywę Brytyjczyka czy Tima Burtona (choć może po prostu nie mam wisielczego poczucia humoru). W każdym razie – nadal pozostaje bez odpowiedzi pytanie: czym jest ta książka? Na początku lektury wydawało mi się, że zbiorem opowiadań, ale wkrótce ogarnęło mnie przekonanie, że autor uległ pokusie napisania powieści i nawet nie nachalnie, a całkiem zgrabnie, połączył wątki w jedną spójną całość… Do momentu, gdy znów odżył jego zmysł nowelisty (i Stephena Kinga)…

I w taki oto sposób powstała druga część powieści, utrzymana w stylu ludowych baśni i historii mrożących krew w żyłach małolatów. Jest to opowieść o ojcu Mrowczyku i diable. Narrator tej baśni twierdzi, że wiara w topielców, w czarty i inne mary jest polską specjalnością. Początkowo z politowaniem spogląda na Polaków, uważając ich za ludzi zabobonnych. Jednak wkrótce i on zaczyna odczuwać specyficzną atmosferę kraju nad Wisłą – atmosferę powagi i niepokoju, tak jakby nad Polską wciąż unosiły się duchy zmarłych. W końcu skryptor krzyczy do czytelników: „(…) na litość Boską, nie czytajcie tej książki jako fikcję. Możecie potraktować ją jako świadectwo posiadania trwałego i mocnego poczucia istnienia sił poza granicami ludzkiego pojmowania lub nawet – z moją mniejszą aprobatą – jako owoc trwającej dziesięć lat obsesji pewnego pomylonego Anglika (…)”.

Przyjemna to w skutkach obsesja dla każdego miłośnika kryminałów, gdyż akcja toczy się wartko, trup ściele się gęsto, a zagadki kryminalno-psychologiczno-medyczne są frapujące. Logika świata trzęsie się w posadach i wydaje się, że jedynym na to lekarstwem jest ucieczka w nieświadomość i ślepotę. Trzeba nie zauważać kłopotów, negować samą obecność czegoś niesamowitego i niepokojącego; trzeba zamknąć oczy i po omacku przemieszczać się po świecie – oto recepta na pozostanie przy zdrowych zmysłach. Rzeczywistość w powieści Gaugera jest pęknięta, nasiąknięta absurdem, wywrócona na nice. Z pozoru zwyczajne, codzienne zdarzenia niespodziewanie przeobrażają się w niepokojące symptomy choroby i niedoskonałości świata, w którym przyszło bohaterom egzystować.

Dla mnie najciekawsza opowieść dotyczy niespełnionego marzenia profesora nauk humanistycznych, który chciał za pomocą matematycznych obliczeń dowieść, że „historia się powtarza”. Twierdził, że „jeżeli matematyka mogła wyjaśnić czas, przestrzeń i planety (…) dlaczego nie miałaby mieć swojego słowa także w historii”. Oczywiście, jego poszukiwania porządku i ukrytej, matematycznej reguły rządzącej wydarzeniami historycznymi spotkały się z krytyką i sceptycyzmem. Można odnieść wrażenie, że właśnie brak wiary w nieograniczone możliwości rozumu oraz próba zburzenia hegemonii logiki podporządkowują sobie fabułę powieści. Wszak nic nie jest tutaj jasne i pewne.

„Nie to/Nie tamto” to debiut po polsku Sorena Gaugera, eseisty i tłumacza literatury polskiej na język angielski. Kanadyjczyk od piętnastu lat mieszka w Krakowie. Wydaje się, że ta książka jest w pewnym sensie hołdem złożonym polskiej kulturze i mentalności Polaków. Poza tym, „Nie to/Nie tamto” to naprawdę interesujące spojrzenie na wciąż zaskakującą i niezbadaną rzeczywistość.

Soren Gauger, Nie to/Nie tamto, Korporacja Ha!art, Kraków 2014.

Nasza ocena: 3/5

Nasza ocena: 3/5