Gdzie czai się wróg ?

Przeciętna poczekalnia lotniska. Mężczyzna w garniturze, typ biznesmena; czyta gazetę na metalowej ławce. Dosiada się do niego młody nieznajomy, ubrany w bluzę z narzuconym na głowę kapturem. Mimo wyraźnej niechęci pierwszego z nich, chłopak nawiązuje rozmowę.

Kosmetyka wroga

materiały teatru

Gdy mężczyzna próbuje odejść, okazuje się, że nieznajomy zna jego imię i nazwisko. Poirytowany pyta: skąd wiesz jak się nazywam?! – Jest napisane na pana bagażu – odpowie chłopak. Mężczyzna odczuwa ulgę. Nie wie jeszcze, że to spotkanie będzie miało istotny wpływ na jego życie, a sprytny wybieg nieznajomego był jedynie zmyłką.

Tak rozpoczyna się „Kosmetyka wroga”, najnowsza produkcja Teatru Nowego w Krakowie, wyreżyserowana przez Pawła Szarka. Spektakl powstał na motywach powieści Amelie Nothomb, belgijskiej autorki kryminałów, tworzącej w języku francuskim.

Przestrzeń lotniska, w której dzieje się akcja przedstawienia, to typowy przykład nie-miejsca – przestrzeni niczyjej, gdzie dominują powierzchowne interakcje, zanikają trwalsze więzi społeczne. To jednak tutaj, wśród otaczającego szmeru rozmów, typowego dla poczekalni, dwójka antagonistów prowadzić będzie rozgrywkę między prawdą a fałszem, wydobywając na światło dzienne traumy przeszłości, od których próbują uciec. Mimopozornych różnic okazuje się, że bohaterów, których oglądamy na niewielkiej, skromnie zagospodarowanej scenie, wiele łączy. Jerome August, grany przez Marcina Kalisza, to rodzaj everymana, który stanie w opozycji do alegorii zła, którą staje się postać Textora Texela (Dominik Rybiałek). Texel z początku jawi się jako nieszkodliwy dziwak, szukający kogoś z kim mógłby się podzielić – na pierwszy rzut oka mocno nieprawdopodobnymi – historyjkami, jak to na przykład był zmuszony w dzieciństwie do jedzenia kociej karmy. Kto z nas nie miał do czynienia z nachalnym nieznajomym, próbującym zainteresować nas kolejną „niebanalną” historią swojego życia?

Jednak Textor jest kimś więcej. Mimo że wygląda na młodszego, trudno określić jego wiek, status społeczny i ocenić prawdziwość jego historii. Na początku ciężko również ustalić jego zamiary. Te krystalizują się w czasie rozmowy, a relacja między dwoma mężczyznami nabiera kolorów, buduje napięcie. Widz, podobnie jak Jerome, zadaje sobie pytanie: kim tak naprawdę jest Textor Texel? Samotnym, rozpaczliwie szukającym zrozumienia wrażliwcem czy brutalnym socjopatą? Może to alter ego Jeroma, ciemniejsza strona jego osobowości, spychana gdzieś do podświadomości, która w pewnym momencie życia musi ujrzeć światło dziennie; musi eksplodować?

Brutalne opisy morderstw Textora, które stanowią kolejną część jego opowieści, przeplatają się z ironicznymi komentarzami Jeroma. I tak gęsty, psychologiczny thriller nabiera cech farsy, przemieniając opowieść w udaną groteskę. Klimat mrocznych filmowych thrillerów Aronofsky’ego („Czarny łabędź”!) czy Finchera skręca w stronę postmodernistycznej zabawy w stylu Davida Lyncha. Szarek umiejętnie buduje niejednoznaczną opowieść, w której tropy są ciągle zacierane, a reżyser zręcznie manipuluje przyzwyczajeniem widza. Znakomicie wybrzmiewa końcowy komentarz, wygłaszany przez megafon, jak gdyby zapowiadając kolejne odloty czy opóźnienia samolotów.

Rzetelnie zrealizowany spektakl, z grą aktorską na wysokim poziomie, to dzieło z kategorii rozrywkowych, choć humor w przypadku „Kosmetyki wroga” jest zabarwiony okrucieństwem. Elementy grozy i absurdu przenikają się wzajemnie, tworząc ciekawe rozwiązania sceniczne. Na uznanie zasługuje muzyka oraz oświetlenie, potęgująca uczucie uczestniczenia w transie, mrocznych zakamarkach czyjejś podświadomości. Spektakl czasami gubi swój rytm, rozbijany przez intrygujące sceny z przesłuchań, nie zawsze jednak komponujące się z całością. Najlepiej wypadają momenty żarliwej kondensacji zdarzeń i dialogu, kiedy napięcie między bohaterami niemal eksploduje, jak w finałowej sekwencji, której zdradzić nie mogę. Warto wybrać się do Teatru Nowego i samemu zapoznać się z jego najnowszą produkcją.

„Kosmetyka wroga”
muzyka, światło, przestrzeń, adaptacja i reżyseria – Paweł Szarek
obsada: Marcin Kalisz (Jerome Angust); Dominik Rybiałek (Textor Texel); Kasia Chlebny (Świadek 1); Kajetan Wolniewicz / Karol Śmiałek (Świadek 2) ; Piotr Sieklucki (Świadek 3)
premiera 28.06.2014
Teatr Nowy, Kraków