skoJarzenia #9. Koniec

fot. Luc De Leeuw

fot. Luc De Leeuw

„To już jest koniec, nie ma już nic” śpiewały Elektryczne Gitary, ale w tej, ostatniej już odsłonie skoJarzeń, chcemy udowodnić, że koniec czasami może oznaczać początek. Początek opowieści i przyjemności płynącej z lektury. Chwin, Mantel, Canetti, Szczęsna i Bikont opowiedzą o końcu znanego świata, o zapomnianych wartościach przeszłości, o wypaleniu uczuć i nieuniknionej śmierci.

Stefan Chwin: Hanemann | 1995

„Hanemann”  to nie tylko opowieść o materialnym zniszczeniu pewnego miasta, wysiedleniu jego niemieckich mieszkańców i ponownym zasiedleniu go, tym razem ludnością polską napływającą z kresów. To historia końca pewnej kultury, charakteryzującej się wysokim wyczuciem estetyki, zamiłowaniem do piękna, ładu, solidności, która została później zastąpiona komunistyczną, brzydką i nic niewartą tandetą. To książka wyrosła z tęsknoty za dawnym światem, za Wolnym Miastem Gdańsk, gdzie panowała dwujęzyczność i dwukulturowość, a porozumienie polsko-niemieckie nie było mrzonką. To esencjonalna tęsknota za miastem bezpowrotnie utraconym, choć tak drobiazgowo, krok po kroku, odtworzonym. Postać Hanemanna to natomiast symbol tego co minione, a do czego nie ma już powrotu.

Magdalena Świekatoń

Joanna Szczęsna, Anna Bikont: Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej | 2012

Tabuny wydawców, czyhających na pośmiertne wydanie dotąd niepublikowanych utworów. Łakomi spadkobiercy, niezdrowo podnieceni wizją zapisów w testamencie. Zagorzali czytelnicy, rozkradający ukradkiem mienie i tynk z kamienicy na wieczną pamiątkę. Dozorca-celebryta, który dziennikarzom, spragnionym pikantnych szczegółów, udziela niezbędnych informacji na temat towarzyskich zwyczajów po zmroku.

To prawda, że biografie najlepiej smakują dopiero po śmierci głównego bohatera. Czytane z wypiekami na twarzy, mają dać odpowiedź na wszystkie nie postawione dotąd –  z nieśmiałości – pytania. Bo fenomen Poetki, mimo pozornego końca, trwa, „każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie…”

Joanna Gładysz

Hilary Mantel: Na szafocie | 2013

Dzieje Anny Boleyn, jednej z najsłynniejszych królowych Anglii, to gorzka opowieść, z której można wyciągnąć morał, że nic nie trwa wiecznie, a miłość i radość muszą się kiedyś skończyć. Paradoksalnie jednak śmierć bohaterki dała jej nieśmiertelność. Wydawać by się mogło, że nic nowego nie da się powiedzieć o historii namiętnej miłości, która wstrząsnęła Anglią i zburzyła porządek ówczesnego świata. Losy Henryka VIII i jego drugiej żony doczekały się wielu literackich wariacji. Nic w tym dziwnego, bo bezsprzecznie ich dzieje są świetnym materiałem na powieść – najlepiej na typowy romans w stylu harlequina. A jednak „Na szafocie” udowadnia, że można opisać dzieje królewskiej pary, unikając schematyczności romansowej konwencji. Autorce udaje się oddać atmosferę burzliwych czasów, ożywić bohaterów znanych z kart historii, ale przede wszystkim sprawić, że od powieści, której koniec jest wszystkim znany, nie potrafimy się oderwać.

Waleria Kamyk

Elias Canetti: Auto da fé | 1935

Główny bohater „Auto da fé”, doktor Kien, jest współczesnym Don Kichotem. Reprezentuje świat, który jest skazany na upadek, jego walka o ocalenie wartości przeszłości kończy się porażką, dotkliwą nauką, że nie da się powstrzymać zmian. Canetti ukazuje konfrontację dwóch postaw życiowych, z których jedna przestała mieć rację bytu. Świat w powieści jest zniszczony i rozdarty, to świat pozorów, złudnych nadziei. Czasy rozumu i intelektu musiały ustąpić epoce instynktów i namiętności.  Autor snuje apokaliptyczną wizję ludzkości, która swe istnienie opiera wyłącznie na zbrodni i destrukcji. Jest tylko jedno wyjście z pułapki rzeczywistości – zagłada i niebyt. Śmierć przynosi wyzwolenie.

Kamila Buszka