Nie śpię, bo jestem meblościanką

Meblościanka składa się z wielu segmentów, posiada wspólne elementy pionowe, ściany boczne, które zazwyczaj zajmują całą ścianę. A jak było w tym spektaklu, zainicjowanym przez sześciorga absolwentów Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu (Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie) w reżyserii Błażeja Peszka?

Sześć osób, sześć różnych światów, tak jak sześć odmiennych szafek, półek czy szuflad, które nieotwierane miesiącami lub nawet latami, powoli tracą poczucie czasu. Trwają w tym stanie jednak w dziwny, neurotyczny sposób wraz z głęboko skrywanymi skłonnościami.

mebloscianka1

Zdjęcie nadesłane przez uczestników projektu.

Obumarła meblościanka stoi. Nie wadzi nikomu. Zapomniana przez wszystkich, po pewnym czasie przerywa ciszę. Wróżka wywołuje uwięzione w niej duchy, które postanawiają zmierzyć się ze swoją przeszłością. Do głosu dochodzi również Piosenkarka, Piroman, Pisarka, Najwyższy Czas, jak i sama Meblościanka.

Co się między nimi wydarza? Prowadzą dialogi, surrealistyczne szczątki konwersacji, ujawniające skrywane obawy i tęsknoty, a w szczególności seksualne podniety i fetysze lub ucieczkę od nich. Wszystko to podane w stylistyce pełnej połyskliwego blichtru, niejasnego klimatu zwierzeń, lekko absurdalnych i neurotycznych – mieszance udanej przede wszystkim dzięki sugestywnej grze aktorskiej i charakterystycznego pod względem energii i dynamiki każdej z postaci, emploi aktorskiego: poetyckiej Magdaleny Fejdasz, kiczowato błyszczącej Natalii Dinges, rozwrzeszczanej Pauliny Giwer, neurotycznej Pauliny Jóźwickiej, Jakuba Krawczyka – amanta z potrzebą dowartościowania, ironiczno-komicznego Roberta Jerzego Wasiewicza. Oniryczne błąkanie się postaci po nieokreślonej przestrzeni przybiera różne formy ruchowe, od statycznych monologów, po zbiorowe sceny, w których wewnętrzne nieokreślenie wychodzi na jaw poprzez podskakiwania, krzyki, spazmatyczne ruchy i cały arsenał cielesnych ekspresywnych zabiegów.

mebloscianka2Zdjęcie nadesłane przez uczestników projektu.

Język spektaklu – zaczepny i ukazujący wewnętrzną psychikę postaci – przeprowadza widza poprzez meandry lęków, które domagają się konfrontacji ze współzamieszkującymi scenę osobami. Jest to sytuacja graniczna, przejściowa, nie pozbawiona jednak dystansu wobec narracyjności czy logiki konwersacji. A w tym wszystkim umieszczony został umiejętnie humor i lekkość, która pozwala nam trwać w iluzji prawdziwości świata rodem z emocjonalnego czyśćca.

mebloscianka3Zdjęcie nadesłane przez uczestników projektu.

Rekonstrukcja wydarzeń, która ma miejsce, ma też za zadanie wyzwolić ich z pułapki, poprzez przeżycie danej sytuacji raz jeszcze. Dzieje się jednak inaczej. Problem się pogłębia. Skomplikowana konstrukcja zaczyna powoli się walić. Najpierw jedna półka, potem kolejna… Ale jak wiadomo, gdy jedna część się burzy, pociąga za sobą kolejne i kolejne, jak w dominie. Sytuacja bez wyjścia. Ta kolej rzeczy jest nieunikniona, jak po nocy dzień, po zimie – wiosna. Co więc zostaje? Może od nowa złożyć meblościankę?

„Pewnie mnie wymienicie na jakiś mebel z IKEI i źle go zmontujecie,

bo nikt jeszcze dobrze nie zmontował szafki z IKEI.”

/Meblościanka/

 

Meblościanka

Reżyseria: Błażej Peszek
Obsada: Natalia Dinges, Magdalena Fejdasz, Paulina Giwer, Paulina Jóźwicka, Jakub Krawczyk, Robert Jerzy Wasiewicz
Tekst: Paulina Danecka, Tomasz Jękot
Muzyka: Michał Paduch
Scenografia i kostiumy: Szymon Durek

Premiera spektaklu odbyła się 16 marca 2013 r. na scenie Staromiejskiego Centrum Kultury Młodzieży w Krakowie dzięki wsparciu portalu croudfundingowego Wspieram Kulturę.