Magia prosto z Uralu – „Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków” Alekseya Fedorchen

Nie zawiedzie się ten, kto oczekuje potężnej dawki realizmu magicznego w innym niż iberoamerykańskie wydaniu. „Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków” Alekseya Fedorchenki to zbiór opowieści niesamowitych, w których ożywają wierzenia zamieszkującego Ural ludu a duchy egzystują na równi z żywymi.

 niebiańskie żony materiały prasowe

fot./ materiały prasowe

Już od samego początku da się wyczuć, że świat, w którym się znaleźliśmy, nie jest zwyczajny. Młoda dziewczyna prosi stojącą w lesie brzozę o to, by usunęła szpecące ją pieprzyki a po wsi biegają przebierańcy, którzy atakują powracającą z miasta kobietę. Wrażenie niezwyczajności pogłębia się z kolejną przedstawianą historią. Poznajemy dziewczynę spółkującą z wiatrem, kobietę, w której waginie uwił sobie gniazdo ptak, staruszki, które wierzą, że pasztet zajęczy zapewni im młodość, niewiastę darzącą miłością niebieskiego łosia i opuszczającą rodzinną wieś przyszłą śpiewaczkę, w ślad za którą podąża zombie. Do grona tych osobliwych postaci dołącza potem także grupka nagich kobiet wijących się w tańcu przed przybyłymi z powrotem na ziemię umarłymi. Myliłby się jednak ten, kto myślałby, że Fedorchenko ograniczył się jedynie do przedstawienia tych kilku opowieści. Film składa się z dwudziestu sześciu nowelek, których głównymi bohaterkami są maryjskie kobiety o imionach rozpoczynających się na literę O (symbol koła życia i kobiecości). Akcja każdej z tych opowieści rozgrywa się współcześnie w oddalonych od wielkich miast osadach.

 niebiańskie żony materiały prasowe4

fot./ materiały prasowe

„Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków” to dzieło wyjątkowe z kilku powodów. Pierwszym z nich jest twórcze podejście Fedorchenki do obrzędów i wierzeń maryjskich. Reżyser nie ograniczył się do ich rejestrowania; wniknął w ich istotę i poddał reinterpretacji. Dzięki tym zabiegom stały się one znacznie ciekawsze i ożyły na nowo. Kolejnym powodem jest magiczny nastrój, który ani przez chwilę nie opuszcza widza. Reżyserowi udało się stworzyć nasycony pogańskim duchem świat, w którym przeszłość miesza się z teraźniejszością a granica między tym, co realne, a nierzeczywiste szybko się zaciera. Elementy niesamowite są wprowadzane stopniowo, tak, by napięcie stale wzrastało. Z pewnością duży wpływ na zbudowanie odrealnionej atmosfery ma także muzyka (dopasowana idealnie do danej opowieści: począwszy od disco, kończąc na klasyce), egzotyczne stroje i zdjęcia ukazujące w pełni urok rosyjskiej prowincji i ludzi żyjących w zgodzie z naturą.

 niebiańskie żony materiały prasowe2

fot./materiały prasowe

O wyjątkowości dzieła świadczy również to, że głównymi bohaterkami opowieści uczynił Fedorchenko kobiety. Dzięki temu mamy możliwość spojrzeć na ludność maryjską właśnie z ich perspektywy. Mimo że znacznie różnią się od siebie, jest coś, co je łączy: wszystkie są wyrazistymi postaciami o silnych osobowościach, zdającymi sobie sprawę z własnej odrębności i zdolnymi do magicznego odczuwania rzeczywistości. Nie boją się wyrażać swych pragnień, czy to pod postacią poetyckich metafor, czy też wulgaryzmów. Reżyser eksponuje także ich seksualność – związaną ściśle z naturą i pierwotnymi instynktami, ludyczną, a przez to fascynującą.

W jednym z wywiadów Aleksey Fedorchenko powiedział: „Nowe jest wspólne, wtórne, nijakie, to co było w nas oryginalne, zamieszkało w przeszłości narodu, właśnie znika.” W tym kontekście można uznać „Niebiańskie żony Łąkowych Maryjczyków” za rodzaj hołdu dla tych, którzy mimo tego, że coraz częściej dociera do nich nowoczesność, wciąż pozostają wierni korzeniom i kultywują przekazane im przez przodków tradycje.