The work of director. Zia Anger

O Zii Anger zrobiło się głośno, kiedy to kanał PitchforkTV opublikował jej doskonały teledysk do utworu „Innocence Is Kinky” Jenny Hval (Uwaga! Tylko dla dorosłych! ). Autorka w błyskotliwy sposób analizuje proces dyscyplinowania kobiecego ciała w celu doprowadzenia go do tytułowej „niewinności”.  Bieganie, depilacja, nawilżanie, pielęgnacja skóry, by była „gładka jak pupa niemowlęcia” – całe to przebieranie się w niewinność osiąga apogeum w postaci tancerki przyodzianej w imitujący skórę lateks. Teledysk w połączeniu z tekstem utworu Jenny Hval nabiera przerażająco-perwersyjnego charakteru.

Innocence is Kinky

Innocence Is Kinky 

Zię Anger interesują głównie różne wymiary kulturowego spojrzenia na kobiecość. W „Innocence Is Kinky” analizuje nie tylko to, jak kulturowo widzimy niewinność, ale przede wszystkim to, jak reagujemy na kreację na niewinną naturalność. W „Wyoming” do utworu grupy Water Liars przygląda się z kolei tańcowi na rurze. Próżno jednak szukać tu wymiaru erotycznego – to raczej melancholijny portret kobiecości uwięzionej w świecie męskiego spojrzenia. Kamera nie skupia się na fetyszyzowanych w świecie wideoklipu biuście, pośladkach i ustach tancerki, a prezentuje jej cielesność jako integralną całość. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że bohaterka wideoklipu śpiewa piosenkę wykonywaną przez mężczyznę. Istotne również, że z ciemnej przestrzeni wypełnionej dymem wyławiają ją tylko migoczące światła, skupiające uwagę na powierzchni obrazu.

O krok dalej (a może krok w tył? – nie w znaczeniu negatywnym, oczywiście) idzie ZiaAnger w stworzonym we współpracy z Randym Sterlingiem Hunterem „Sweet Dreams” do utworu Angel Olsen. Tutaj widzimy naświetloną kilkukrotnie taśmę 16mm na której, za przebarwieniami i innymi powierzchniowymi „brudami” pojawiają się niewyraźne kobiece postaci. Anger obnaża świetlny wymiar wideoklipu, a co za tym idzie – obrazowy charakter kultury. Uświadamia nam, że to, co oglądamy jest przede wszystkim wypromieniowującym z ekranu kwantum energii świetlnej, a następnie pewnymi arbitralnymi konstruktami. Nie ma tu „prawdy”, nie ma „niewinności” ani „naturalności”.

http://vimeo.com/55317322

Zia Anger wpisuje się w tendencje obecne w sztuce teledysku doby internetu. Youtube i inne serwisy hostingu plików wideo umożliwiły ekspresję twórczą artystom, dla których nie było miejsca w MTV. Ich realizacjom towarzyszy głęboka świadomość konwencji, wśród których się poruszają, autorefleksyjność oraz dekonstrukcyjne zacięcie.

Pawel Świerczek