Taka sobie „Prawda”

MP_P_3D_frontback_smallIstnieje przekonanie, że o książkach, których nie przeczytaliśmy, jesteśmy w stanie powiedzieć więcej niż o tych, które przeczytaliśmy. Nie wiem, czy zasada ta sprawdza się dla wszystkich, jednak w przypadku mojego spotkania z ostatnim utworem Michaela Palina – miała zastosowanie. Przed przeczytaniem „Prawdy” mogłem powiedzieć o niej znacznie więcej niż teraz.

Polskiej premierze nowej powieści jednego z członków słynnej grupy Monty Pythona towarzyszyła promocja zakładająca odświeżenie wizerunku Palina i ukazanie niezwykłego potencjału jego tekstu. Wraz z zapowiedziami książki docierały do nas przypomnienia o dokonaniach twórcy i to nie tylko związanych z przemysłem telewizyjnym i komediowym. Palin jest bowiem także autorem powieści, z których część zyskała miano bestsellerów. Na podobny sukces została skalkulowana „Prawda” – określana z jednej strony jako ekothriller, z drugiej zaś  podnosząca na duchu powieść z dozą poczucia humoru. Połączenie informacji o lekturze ze znajomością – nawet tylko wybiórczą – sztandarowych skeczy Monty Pythona, wywołało we mnie przemożną chęć przeczytania powieści. Sporo już wiedziałem, liczyłem na wiele. Zbyt wiele.

„Prawda”, podobnie jak setki, jeśli nie miliony innych książek, opowiada historię zwykłego człowieka, który przeżywa niezwykłą przygodę. Zwykłym człowiekiem jest Keith Mabbut – kiedyś obiecujący dziennikarz zaangażowany w proekologiczne i antysystemowe miniwojenki z koncernami, obecnie niespełniony autor, ojciec i mąż. Cierpi, pisząc na zamówienie, cierpi, widząc szczęście proszącej o rozwód żony, cierpi, próbując poprawić nieidealne relacje z dziećmi. Jego życie staje się mieszanką niezadowolenia, poczucia braku i niezbyt silnej chęci, by nadać swej egzystencji sens. Złą kartę chce odwrócić, pisząc powieść o pierwszych Ziemianach. Jednak wskutek interwencji agentki literackiej Mabbut dostaje zlecenie, które ma (jak zapowiada obwoluta „Prawdy”) odmienić jego życie.

Nowe zadanie wydaje się  spełnieniem marzeń autora. Zgodnie z zaleceniami ma wyruszyć w podróż do Indii, by tam wytropić legendarnego ekoaktywistę i napisać o nim książkę. W bohaterze ożywają wspomnienia jego własnych działań przeciw wielkim koncernom, potrzeba walki o lepszy świat i, o czym nie można zapomnieć, chęć zarobienia bardzo przyzwoitych pieniędzy, jakie za książkę oferuje wydawnictwo. Wyjeżdża zatem, by poznać guru wojowników o harmonię natury i prawa człowieka.

Skrót fabuły książki Palina daje nadzieję na powieść podróżniczą, zapowiedzi publikacji – na jej aspekt sensacyjny, a nazwisko autora – na dobrą zabawę. Niestety, żaden z wymienionych elementów nie zostaje w pełni zrealizowany, a żadna z możliwych literackich opcji nie osiąga spełnienia. Pozycja, mimo potencjału, jest do bólu zwyczajna, nieporywająca i – co prawdopodobnie najgorsze – przewidywalna. Potencjalny czytelnik, skuszony zasłyszanymi o niej opowieściami, pochlebnym recenzjami czy postacią jej twórcy może się nią rozczarować. W tym przypadku lepiej o książce tylko wiedzieć niż ją przeczytać.

Michael Palin: Prawda, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2013. 

Nasza ocena: 2/5

Nasza ocena: 2/5

 

 

 

Michael Palin (ur. 1943) – jeden z członków Grupy Monty Pythona; angielski aktor, scenarzysta, producent filmowy, a także podróżnik i pisarz. Autor skeczy, programów telewizyjnych, filmów, książek podróżniczych i opowiadań dla dzieci.