Dwa spotkania z męskim ciałem // Festiwal Sztuki Tanecznej

A raczej: spotkania z męskim ciałem i projektorem. Dwa elementy: ruch tancerza i animacje wyświetlane na ścianie tworzyły prezentowane jednego wieczoru taneczne solówki Roberta Przybyła „Dido” i Jensa Bjerregaarda „Simple Moves”. Idealnie dopasowane części składały się w całość. Tylko co z tego, skoro między mną a panami (a tym bardziej projektorem) ani na chwilę nie zaiskrzyło?

Jens Bjerregaard zasiadł na pustej scenie w pozycji kwiatu lotosu. Medytujące ciało na tle białej pustki tylko przez chwilę pozostało samotne. Na ścianie pojawił się widoczny bardziej niż sam tancerz cień. Po chwili, dzięki komputerowo przygotowanej animacji, zaczęli z niego wyrastać ludzie z parasolami, nieokreślone wzory obecne jedynie w strefie cienia. Samotny tancerz został skontrastowany ze światem swoich wizji i nierealnych fantazmatów. Na tyle nierealnych, że nie wciągających; tak metafizycznych, że fizycznie nieprzejmujących. Jedynym fragmentem spektaklu, w którym obecna była rzeczywistość, był moment, w którym wyciszający się dźwięk odsłaniał przyśpieszany oddech aktora. Tytułowym „Prostym ruchom” zabrakło prostoty prowadzącej do identyfikacji.

fot. A. Joachimiak

Simple Moves fot. A. Joachimiak

Od owej identyfikacji rozpoczął się spektakl Roberta Przybyła – tancerz, w powyciąganej bluzie, kolorowych „gatkach” i skarpetkach do kolan, był widowni bliski. Zabawny początek to taniec postaci na tle animacji ukazujących inaczej ubrane wcielenia aktora. Po chwili staje się jasne, że ta nieco imprezowa atmosfera jest tylko przejściowa.

Taniec uzupełnia piosenka:

Small game between Me & Me & Me

Many unconnected images? or…?

She say: When I am laid in earth

remember me!!!!!!!!!!!

I say: remember ME, ME, ME!!

Tancerz swoim ruchem i ruchem swoich awatarów dopowiada: pamiętaj mnie we wszystkich moich wcieleniach, mnie codziennego. Taniec jednak znów nie porywa, myśli ulatują, a słowa odchodzą. Pamięć, o którą prosi postać, zawodzi. Robi się zbyt poważnie, zbyt pompatycznie, a chłopiec w przydługich skarpetkach sprawia, że nie wiadomo o chodzi.To nie groteska, nie powaga, nie komedia. Wymieszanie stylów budzi mętlik w głowie: bohater na tle innych postaci, bohater na tle kobiecych nóg, a na końcu animacja pokazująca wychodzące z niego i odchodzące wcielenia. Sam tancerz również opuszcza scenę i tym samym opuszcza świadomość widzów.

Najgorsze jest to, że panowie tak zafascynowani możliwością „współgrania” z maszyną, z pojawiającymi się na ścianie postaciami, zapomnieli o drugiej stronie sceny. A za nią, niestety, siedziała widownia. Jedyna energia przepływała od gniazdka do projektora.

 My pozostaliśmy nienasyceni, oni niezapamiętani.

Simple Moves
Choreografia i wykonanie: Jens Bjerregaard (Dania)
Wideo: Naoko Tanaka (Japonia / Niemcy)
Muzyka: Eric Satie, Julia Wolfe
Artystyczny asystent: Geoliane Arab (Liban)
 
Dido
Robert Przybył
Polska, Niemcy