Obrazy czy kwiaty?

W Biurze Promocji Bytomia przy Rynku 7 otwarto wystawę prac Adama Jacka Kozaka – śląskiego artysty poruszającego się w obrębie relacji człowiek – natura. Oglądanie większości prezentowanych tam prac jest jak patrzenie na łąkę przystrojoną wielobarwnymi kwiatami, pulsującą życiem.

Jedna z prac Adama Jacka KozakaCzęścią tej łąki jest też człowiek i jego sylwetka wpisana w otoczenie, „zaszyfrowana” w roślinne motywy. Jego potencjał to niejako przenośnia zmysłu twórczego natury i na odwrót – barwy i kształty owej natury i jej „kolory życia” są w człowieku, który jest przecież częścią przyrody.

To jak wtedy, gdy żaglowiec sunie po bezkresie morza nie sposób pośród fal odróżnić jego sylwetki od cudnej wodnej toni, której majestat zakrywa niczym obrusem ledwo widoczne zarysy okrętu. Odnosi się wrażenie, że statek i morze tworzą jedną całość. Kształt żagli zdaje się idealnie współgrać z rytmem fal. To nie migawka z moich wakacji, lecz wrażenie jakiego można doświadczyć, zanurzając się w cudowne barwy i poetyckie kształty na obrazach Adama Jacka Kozaka – bytomskiego artysty malarza.

Niekiedy charakterystyczną cechą Jego prac jest zachodzenie treści obrazu na jego szerokie ramy – jakby dla wyrażenia, iż sfera naszych pragnień, emocji, żywiołów natury nie da się zamknąć w ramy artefaktu, gdyż jest to świat niewyczerpany.
Z tematyką prac współgra również stylistyka zastosowana przez Autora. Nie jest to bowiem malarstwo typowo przedstawiające, gdyż kształty i barwy ujęte są raczej w sposób symboliczny, zbliżony do abstrakcji, bardzo spoetyzowany.

Niekiedy przyroda ukazuje tu swe groźne oblicze, jak w pracy „Ognisty ptak”, gdzie smugi płomieni niczym nieokiełzany demon wypełniają przestrzeń. To przeciwstawny estetycznie wyraz jedności ożywionej sfery Ziemi i skutków ignorowania jej reguł.
Nastrój tajemnicy udziela się, gdy spojrzymy na postaci kobiet. W pracach „Extazy”, „Bachantki” czy „Striptiz” przybierają jakby transcendentną postać zwiewnych nimf, których ciało to ulotny woal trudny do uchwycenia.

Szczególną uwagę przykuwa cykl „4 x blues”. Temat muzyki został ujęty moim zdaniem bardzo trafnie – całkiem abstrakcyjnie. Abstrakcyjna jest sama muzyka i można tu dostrzec przesłanie, że nie chodzi tylko o literalne pojmowanie tej sfery sztuki, gdyż rytmy, harmonię, różnorakie tony i ich natężenie wydaje najdoskonalszy instrument – natura. W pracy „Jazz koncert” postacie muzyków są ledwo dostrzegalne, zaszyfrowane w otoczeniu, wtopione w nie, tam cała przestrzeń drga muzyką. Ona jest najważniejsza.

I tylko jeden obraz przemawia do mnie pesymistycznie – „Groteska. Szachy”. Przedstawia on ukazany jakby w krzywym zwierciadle sześcian, wewnątrz którego znajdują się pola szachownic ze stojącymi figurami. To sytuacja zamknięcia bez wyjścia, gdy w grę wchodzi tylko gra, walka o tron i profity. To zaprzeczenie istoty i sensu życia. Ale, paradoksalnie, dzieło to na zasadzie kontrastu głosi jego afirmację.
I dlatego tym bardziej zapraszam do Biura Promocji Bytomia na Rynku 7 celem próby kontemplacji obrazów Adama Jacka Kozaka.

Wystawę będzie można oglądać do 13 kwietnia.

Adam Jacek Kozak to artysta wielokrotnie doceniany i nagradzany, także poza granicami kraju, na licznych przeglądach i wystawach ( otrzymał m.in. nagrodę na Międzynarodowym Biennale Grafiki w Madrycie w Hiszpanii w 1977 roku). Dyplom na Wydziale Grafiki w Katowicach krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych uzyskał w 1969 roku. Do dziś mieszka i tworzy w Bytomiu. Od ukończenia studiów wykonał wiele realizacji artystycznych na rzecz regionu śląskiego.