Gry z Szekspirem

Mijasz panią w kasie, mijasz drzwi wejściowe. Za nimi wiszą ogromne, białe płachty zaplamione krwią. Przechodzisz pod nimi jak pod białym labiryntem. Dalej kolejne płachty, a za nimi wystawa „Płeć w projekcie. Modele cielesności i tożsamości w realizacjach szekspirowskich”, zorganizowana przez Centrum Scenografii Polskiej.

Szekspir lubił eksperymenty. Jego postacie, w ramach intrygi, często zmieniały stroje. Kobiety przebierały się za mężczyzn, mężczyźni za kobiety. Przyjaciel obdarzał miłością przyjaciela, by na koniec szczęśliwie odkryć, że pod przebraniem stoi ukochana. Tę całą maskaradę komplikował fakt, że w teatrze szekspirowskim grywali jedynie mężczyźni. Postać kobiety przebranej za jegomościa była jednocześnie mężczyzną aktorem. Biedni szekspirowscy widzowie…

Z tego całego poplątania korzystają współcześni reżyserzy toczący grę, nie tyle z samym dramatopisarzem, lecz z widzami przyzwyczajonymi do jego tradycyjnych wystawień. Augustynowicz, Kleczewska, Pęcikiewicz i Warlikowski przesuwają punkt ciężkości intrygi. Płeć – ta cielesna, kulturowa czy prywatna – staje się jej osią i jednocześnie pytaniem skierowanym do widowni. Kleczewska wiedźmami „Makbeta” czyni drag queen i podstarzałą prostytutkę, które nie znikają po złowrogiej wróżbie, lecz prowadzą bohaterów przez świat dramatu. Zadowolone, uśmiechnięte w ostatniej scenie odśpiewują z playbacku nieoficjalny hymn homoseksualistów „I will survive”. Po chwili muzyka jest już tylko tłem do ich płaczu. Fragmenty tego i innych spektakli można zobaczyć na małych ekranach, umiejscowionych na końcu wystawowej sali.

Na nich widzimy, jak gubią się bohaterowie; błądzą widzowie spektakli. Sami zagubieni jesteśmy w przestrzeni przypominającej labirynt, w której pełno ukrytych zakamarków. Czerwono-czarna sala nas niepokoi. Widzimy cień sukni ukrytej za parawanem. Szukamy modelu; szukamy kolejnych części wystawy. Wątek szukania staje się bardzo ważny. Przez świat Szekspira prowadzą nas scenografowie, których wizje tworzą świat przedstawiony. Zdjęcia pozwalają zatrzymać się na umykających w spektaklach szczegółach. Borkowska, Szczęśniak, Kaczmarek za pomocą obrazu komunikują nowe sensy i znaczenia. Obraz mówi do nas i bardziej niż tekst oddziałuje na emocje.

Poszukiwanie dobrego projektu postaci jest kluczem przewodnim ich pracy. Szeroka wrażliwość, otwartość seksualna odrzucana przez świat przedstawiony; potępiana przez widzów. Szekspir gra z nami cały czas. Z wyzwolonymi teoretykami nie bojącymi się słów queer, gender, z widzami otwartymi na nowe i krytykującymi tę wyeksponowaną, „wątpliwą” dla nich, moralność.
A tymczasem on opowiada historie o nieszczęśliwych ludziach szukających odpowiedzi w sobie, w drugim człowieku, w nowym. Jednak z tej sceny nikt nie schodzi z odpowiedzią, z gotową definicją siebie. Tytułowa płeć nigdy nie zostanie zdefiniowana.

 

Wystawie towarzyszy seria spotkań:
10 stycznia 2013, godz. 17.00 Ciało – obraz – słowo. Kanały komunikacji w kulturowej interpretacji tożsamości płciowej. Panel dyskusyjny poświęcony różnym perspektywom badawczym i metodom komunikacji w ramach teorii gender.
22 stycznia 2013, godz. 17.00 Płeć jako performance. (Re:)definicje tożsamości w perspektywie queer w teatrze.

Wystawę „Płeć w projekcie.  Modele cielesności i tożsamości w realizacjach szekspirowskich” można oglądać w Centrum Scenografii Polskiej ( pl. Sejmu Śląskiego 2) do 28 lutego 2013.