Regiofun, czyli regionalne zabawy filmowe na poważnie

Filmowe Katowice nie próżnują. Po udanym wrześniowym Ars Independent 24 października rusza kolejny festiwal filmowy. Może mniej spektakularny i słabiej rozreklamowany od tego pierwszego, ale równie ciekawy i przemyślany. Ma on przed sobą niełatwe zadanie. Z jednej strony musi dorównać swojemu poprzednikowi poziomem organizacji i artystycznego programu. Z drugiej natomiast – musi stworzyć własną, niezależną jakość. Bo aby przetrwać w dzisiejszej branży filmowej, musi stać się rozpoznawalną marką.

Władza na pomoc producentom

Międzynarodowy Festiwal Producentów Filmowych REGIOFUN, bo o nim mowa, to festiwal poświęcony filmom wyprodukowanym dzięki regionalnym funduszom filmowym z całej Europy. Bez ich pieniężnej pomocy kinematografia europejska byłaby uboższa o wiele bardzo dobrych pozycji filmowych, uboższa o Control Antona Corbijna, Śniadanie na Plutonie Neila Jordana czy Cztery noce z Anną Jerzego Skolimowskiego. Owe regionalne fundusze filmowe mają na celu wsparcie finansowe lokalnych produkcji, które swoją treścią nawiązują do danego miasta lub regionu. REGIOFUN jest natomiast jedynym festiwalem w Polsce, na którym można zobaczyć efekt pomocy oferowanej producentom filmowym przez lokalne władze.

Gwiazdami festiwalu nie są jednak poszczególne filmy, lecz producenci filmowi, którzy skorzystali ze wsparcia finansowego regionalnych funduszy i stworzyli filmy wyjątkowe, nowatorskie. REGIOFUN jest więc swoistego rodzajem dowodem na to, że lokalne finansowanie produkcji to ogromna szansa dla twórców filmowych i kinematografii w ogóle. To również szansa dla danego regionu, dla którego film może stać się formą promocji.

Mój rower - film otwarcia

Kinowa przynęta

Podczas tegorocznej, trzeciej już edycji REGIOFUN zostanie zaprezentowanych ponad 70 tytułów. Wśród nich – jak to bywa tradycyjnie na festiwalach filmowych – znajdą się filmy fabularne, dokumenty, animacje, filmy pełnometrażowe i krótkometrażowe.  Niektóre z nich będzie można zobaczyć jeszcze przed oficjalną polską premierą. Do najciekawszych filmowych przynęt organizatorów festiwalu należy Miłość Michaela Hanekego, Mój rower Piotra Trzaskalskiego czy Pokłosie Władysława Pasikowskiego.

W ramach cyklu Brand Europe organizatorzy przypomną europejskie filmy tworzące – ich zdaniem – kontynentalną markę kulturową. 400 batów François Truffauta, Amarcord Federico Felliniego, Undergroud Emira Kusturicy oraz Królik po berlińsku Bartosza Konopki to kilka subiektywnie wybranych dzieł filmowych mających świadczyć o europejskiej marce filmowej. Właściwie każdy widz mógłby zakwestionować wybór tych właśnie filmów i zaproponować inne, równie dobrze wpisujące się w pojęcie Brand Europe. Jednak jeden spośród nich jest najbardziej wyrazistym przykładem europejskiej marki. A jest nim film Wizje Europy będący zbiorem 25 etiud w reżyserii najznakomitszych twórców filmowych XX wieku (są to m.in. Fatih Akin, Bela Tarr, Peter Greenaway, Aki Kurismaki, Agata Szumowska czy Tony Gatlif).

7X - This is Our Kids

Nazwa cyklu Regio-Cannes mówi sama za siebie. I brzmi zachęcająco. Mimo że kryje tylko cztery pozycje filmowe, nie oprze się im nikt, kto śledzi i wyczekuje festiwalowych nowości. Oprócz wspomnianej już Miłości Michaela Hanekego cykl zaprezentuje również Za wzgórzami rumuńskiego reżysera Cristiana Mungiu (posiadacza Złotej Palmy za film 4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni), dramat wojenny We mgle Sergeja Łoźnicy i Holly Motors Leosa Caraksa (mało znanego w Polsce reżysera filmu Kochankowie na moście).

Organizatorzy festiwalu nie zapomnieli również o młodych widzach. Przygotowali dla nich odrębny cykl filmów i animacji o nazwie KLAPS. Tytuły cyklu dobrano tak, aby trafiły one zarówno do tej młodszej, jak i trochę starszej widowni. Równie różnorodna jest tematyka filmów gwarantująca najmłodszym widzom nie tylko dobrą zabawę, ale także trochę dreszczyku.

Ruchy Browna

Festiwalowo/dodatkowo

Jak na ważny festiwal przystało, nie zabraknie również dodatkowych atrakcji – koncertów, warsztatów, spotkań i dyskusji. Muzycznie festiwalowi będzie towarzyszyła Maria Sadowska, wokalistka i autorka tekstów, która niedawno zaprezentowała polskiej publiczności swój fabularny debiut: Dzień kobiet. W kinoteatrze Rialto zagra również zespół Pokahontaz, w którego skład wchodzą śląscy hip-hopowcy z zespołu Paktofonika: Rahim i Fokus (trzecim członkiem zespołu jest DJ Bambus). Wybór muzycznych wykonawców jest wyborem trafnym i pomysłowym. Świadczy on o wyczuciu organizatorów wobec zmian zachodzących w kulturze popularnej. Związek artystów ze światem filmu jest również sygnałem danym przez organizatorów, że festiwal filmowy, aby być atrakcyjny, nie musi zamykać się w swoich własnych granicach.

Równie ciekawie zapowiadają się wycieczki kulturalne, zarówno ta podążająca śladami filmu Jesteś bogiem, jaki i ta, która jest przeznaczona dla przyszłych producentów filmowych. Pierwsza z nich jest odpowiedzią na szum, jaki został wywołany po premierze filmu Jesteś bogiem, a także alternatywą dla owego szumu. Druga wycieczka to propozycja dla tych, którzy poszukują interesujących przestrzeni i budynków mogących stanowić tło dla własnych produkcji. Myślę jednak, że obie wycieczki zainteresują nie tylko tych, którzy dali się wciągnąć w zamieszanie wokół historii Magika, i tych, którzy marzą o karierze producenta filmowego.

Ponadto dla przyszłych producentów filmowych zorganizowano serię warsztatów i wykładów Młody producent. Jak zapowiedzieli organizatorzy: „Celem warsztatów jest zarówno pokazanie, na czym polega rola producenta w toku przygotowania produkcji, jak i wskazanie drogi do pracy przy pierwszym, realizowanym poza systemem szkolnym, projektem”. Niestety warsztaty przeznaczone są jedynie dla studentów i absolwentów szkół filmowych i (jak to bywa na darmowych warsztatach) miejsc jest niewiele. Młody producent, mimo swojej oryginalności, pozostaje atrakcją elitarną, niedostępną dla wszystkich.

Germaine

Euro do rozdania

Najważniejszym punktem programu pozostają jednak konkursy przeznaczone dla filmów, które powstały przy finansowym wsparciu regionalnych funduszy filmowych. Zostaną one ocenione w dwóch kategoriach: kategorii filmów pełnometrażowych trwających ponad 60 minut i kategorii filmów średnio- lub krótkometrażowych trwających mniej niż 60 minut. O wygranej zadecyduje międzynarodowe jury. W konkursie na długi metraż decyzję podejmą osoby od lat związane z światową produkcją i dystrybucją filmową: polski reżyser Dariusz Jabłoński, dystrybutorka i producentka Tinna Lokk i angielski filmowiec Kevin Dolan. O wygranej w kategorii krótszego metrażu zadecyduje ceniony operator i reżyser Adam Sikora, dokumentalista Paweł Łoziński i fachowiec od polityki filmowej Brendan McCarthy. Przewiduję, że narady będą trudne i długie, bo jest o czym decydować. Łączna pula nagród do rozdania to, jakże niewielka, suma 25 tysięcy euro.

Kolejne święto kina w Katowicach zapowiada się ciekawie i różnorodnie. Pozostaje jedynie sprawdzić, czy jego obietnice zostaną zrealizowane, a oczekiwania publiczności zaspokojone. Zatem do kin!

Program festiwalu dostępny jest na stronie

Bilety na pojedynczy seans – 10 zł