Kiszenie ogórków na ukojenie nerwów

Kto nie zdążył na kiszenie ogórków na Placu Obrońców, ten może poczuć jeszcze swojskiego ducha w katowickim BWA. Drewniana spiżarnia Magdaleny Starskiej spokojnie czeka…

„Na uspokojenie” to performance, który miał miejsce 14 września w Katowicach. Przed prowizoryczną lepianką artystka robiła to, co od pokoleń praktykują kobiety w Polsce – kisiła ogórki. W całe przedsięwzięcie zostali zaangażowani przechodnie, których reakcje można obejrzeć na wyświetlanym filmie wideo.

Magdalena Starska zaintrygowana tematem reakcji interpersonalnych obrała sobie za cel spajanie zerwanych więzi. Narzędziem łączącym katowiczan okazały się ogórki. Ale to tylko jeden z elementów wielowymiarowego projektu. Artystka, powracając do rustykalnych potrzeb (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), odsłania przemiany kulturowe, które poprzez dostępność gotowych produktów skutecznie wyparły samodzielną produkcję żywności. Zaangażowanie przechodniów w projekt dowodzi w pewnym stopniu ukrytej potrzeby kontaktu z podstawową formą produkcji, a w przypadku młodszych pokoleń akcja nabiera rozrywkowo-edukacyjnego charakteru, pełni rolę nauczyciela, odtwarzając dawne rytuały i tradycje. Zawsze jednak kiszenie ogórków stanowi asumpt do kolektywnego działania. Wystarczy dosiąść się i wziąć do ręki słoik, by poczuć siłę płynącą z robienia czegoś wspólnie. Emocje wynikają z zaspokojenia głęboko zakorzenionej potrzeby jedności plemiennej oraz naturalnej potrzeby bliskości z drugim człowiekiem.

Jednak najważniejszym aspektem działań podjętych przez artystkę jest odpowiedź na potrzebę bezpieczeństwa. Czy to nie właśnie pełna spiżarnia była niegdyś synonimem dobrobytu, zabezpieczeniem, gwarantem przetrwania nadchodzącej zimy? Ogórki tylko pozornie nie łączą się ze sobą. Ale umieszczanie ich w roztworze i ciasnym słoiku wyraźnie nawiązuje do okresu płodowego, kiedy embrion znajdujący się w szczelnym jak słoik, bezpiecznym inkubatorze, do którego bodźce mają ograniczony dostęp, czuł się pewnie albo przynajmniej nie-niepewnie. W innym znaczeniu spiżarnia jest synonimem domu – to właśnie owe cztery ściany i dach nad głową zapewniają psychiczny komfort i równowagę. Bezpieczeństwo socjalne jest punktem wyjścia do dalszych działań. Mając lepiankę i zapas ogórków, jesteśmy przygotowani do zimy, do życia, jesteśmy spokojni.

Po raz kolejny sztuka prowokuje do postawienia pytania, które już dawno zagłuszyliśmy nadmiarem obowiązków, potrzebą konsumpcji i pigułkami na zmartwienia. Magdalena Starska udowadnia, że panaceum na samotność i bezpieczeństwo nie jest ani gonitwa po awans, ani wyciąg z dziurawca, a kiszenie ogórków, które choć samo w sobie jest tylko rutynową czynnością, w rzeczywistości pozwala dostrzec coś więcej. Coś, co na co dzień spychamy na margines, a kiedy już to dostrzeżemy, wtedy możemy budować swoje lepianki i… kisić od nowa.

Magdalena Starska – urodziła się w 1980 r., ukończyła poznańską Akademię Sztuk Pięknych dyplomem w pracowni prof. Jarosława Kozłowskiego. Członkini grupy PENERSTWO. Podłożem jej działań artystycznych jest zamysł kreowania sytuacji wspólnotowych. Brała udział m.in. w wystawach: Transylwania w BWA w Zielonej Górze, Alfabet polski – część 1 w BWA w Tarnowie, Śniące ciała w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu.

Instalacja Starskiej to kolejna praca przygotowana w ramach projektu „Drobnostki” realizowanego przez katowickie BWA we współpracy z artystami, designerami i społecznością lokalną.

„Na uspokojenie” można oglądać w katowickim BWA do 14 października