Sztuka nowych mediów?

Sztuka nowych mediów jest zjawiskiem, które wywołuje szereg dyskusji. Generuje wiele pytań i wątpliwości, dotyczących takich obszarów jak twórczość, odbiór sztuki czy wpływ technologii na nasze myślenie o dziele sztuki. Oczywiście fundamentalnym pytaniem staje się pytanie o to, co tak naprawdę mamy na myśli, gdy mówimy o „nowych mediach”. Okazuje się bowiem, że ta najbardziej fundamentalna kwestia jest jednocześnie najbardziej problematyczna. Właśnie to zagadnienie stało się punktem wyjścia rozważań podczas kolejnego panelu dyskusyjnego w Galerii Sztuki Współczesnej – BIBU. Odpowiedzi szukali: dr hab. Piotr Zawojski (Uniwersytet Śląski), prof. Ewa Zawadzka (ASP Katowice), dr Dariusz Gajewski (ASP Katowice) oraz Szymon Prandzioch (ASP Katowice).

Problem z definiowaniem nowych mediów wynika z przyjętych założeń. Okazuje się bowiem, że podstawowe kryterium historyczne okazuje się niewystarczające w rozróżnieniu pomiędzy starymi a nowymi mediami. Nie ma jednoznacznej cezury, która pozwoliłaby na ich proste oddzielenie. Badacze spierają się o to, które media zaliczyć można do nowych – przykładowo Villem Flusser uważał, że należy do nich fotografia analogowa. Oczywiście wiele osób nie zgodzi się z tą tezą, twierdząc, iż nie spełnia ona pewnych cech uważanych za dystynktywne dla nowych mediów. Prowadzi to do niekończących się sporów dotyczących definiowania. Jak zauważył Piotr Zawojski, nie można podać ostatecznej definicji, dlatego też proponuje on, aby mówić o nowych mediach poprzez ich cechy, takie jak interaktywność, hipertekstowość, intermedialność czy digitalność. Wskazał także na fakt, że pojęcie nowych mediów zostało w pewien sposób „zawłaszczone” przez środowisko medioznawców, którzy zajmują się mediami masowymi. Natomiast prof. Zawadzka zwróciła uwagę, że nowe media to nazwa „absolutnie umowna”.

Pomimo wstępnych wątpliwości nie można jednocześnie nie zauważyć, że jesteśmy otoczeni przez nowe media. Nie można także nie zauważyć, że artyści coraz częściej wykorzystują je jako swój język wypowiedzi artystycznej. Chciałabym więc przybliżyć to, czym są nowe media, oraz to, w jaki sposób wpływają na sztukę oraz jej odbiór. W ramach sztuki nowych mediów można wymienić takie obszary jak video-art, grafika cyfrowa (malarstwo cyfrowe? [1]), video-malarstwo, instalacje, projekcje. Oczywiście to tylko niektóre przykłady. Sposób użycia, wykorzystania danego medium, jest ograniczony tylko możliwościami technicznymi oraz wyobraźnią artysty. Owo „zapośredniczenie” dzieła poprzez medium (kamerę cyfrową, komputer) można w pewnym stopniu uznać za cechę wyróżniającą. Jednakże również tradycyjna sztuka jest w pewien sposób uwarunkowana możliwościami technicznymi medium, z którego korzysta – przykładowo farba olejna czy płótno także są rodzajami medium, za pośrednictwem którego wypowiada się artysta.

Różnicą może być to, że w przypadku nowych mediów artysta posługuje się „aparatem” (rozumianym szeroko), który posiada w sobie pewien program. W tym kontekście artysta jest „operatorem” – gdyż w pewnym stopniu „podlega” programowi, nie tworzy go. Widoczne jest to na przykładzie fotografii – aparat posiada swój własny program, który jest przez nas wykorzystywany, ale nie tworzony. Spór, który wywołuje sztuka nowych mediów, dotyczy relacji pomiędzy twórczością a techniką. Artyści preferujący tradycyjną sztukę wysuwają zastrzeżenia dotyczące relacji pomiędzy działaniem artysty a medium. Problematyczne może okazać się także wypracowanie indywidualnego, rozpoznawalnego stylu na gruncie sztuki nowych mediów. O ile w przypadku malarstwa bez problemu odróżniamy styl np. Caravaggia i Rubensa, o tyle powstaje pytanie, jak wygląda to w przypadku video-artu? Czy w tym przypadku jest możliwe wytworzenie własnego stylu na gruncie wyłącznie formalnym? Wydaje się to możliwe – podobnie jak w przypadku dzieła filmowego. Jest to jednak wyzwanie dla artysty.

Kolejna kwestia, która jest istotna w rozmowie dotyczącej sztuki nowych mediów, to zagadnienie odbioru dzieła sztuki. Wspomniana już interaktywność nie tylko diametralnie zmienia sytuację odbiorcy, wpływa także na sposób istnienia dzieła sztuki. W sytuacji, gdy mamy do czynienia z interaktywną pracą, na odbiorcy wymuszona jest pewna aktywność. Dopiero wykonanie jej powoduje pełne zaistnienie dzieła sztuki – w takiej sytuacji dzieło nie jest stałym obiektem, a procesem. Nie jest czymś dokonanym, gdyż umożliwia aktywną interwencję widza/uczestnika w swoją strukturę.

Oczywiście to tylko niektóre z zagadnień pojawiających się w dyskusji nad sztuką nowych mediów. Wzbudza ona wiele kontrowersji, szczególnie na gruncie akademickim. Nie można jednak nie zauważyć, że otwiera przed artystami szereg możliwości. Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy muszą się zgodzić, że digitalizacja, interaktywność oraz hipertekstowość to przyszłość sztuki.

Kolejny panel w Galerii Sztuki Współczesnej BIBU odbędzie się już 21 kwietnia o godz. 15 i dotyczyć będzie przestrzeni publicznej. Zaproszeni goście to architekci Bartłomiej Nawrocki, Małgorzata Pilinkiewicz oraz dr inż. arch. Maciej Borsa z katowickiego oddziału Towarzystwa Urbanistów Polskich.


[1]              Pytanie o to, czy istnieje rozróżnienie pomiędzy grafiką cyfrową a malarstwem cyfrowym było jednym z przedmiotów dyskusji.