Kaczmarski na nowo odczytany

Jacek Kaczmarski tuż przed swoją śmiercią (2004 r.) miał w planach wydanie albumu, w którym znalazłyby się, obok jego utworów, reprodukcje dzieł malarskich stanowiące inspirację dla jego twórczości. Prezentowany tu album jest w jakimś stopniu realizacją tego pomysłu. Znajdziemy w nim reprodukcje dzieł sztuki oraz teksty Kaczmarskiego, do których dodano każdorazowo krótkie interpretacje – osobno dla dzieła sztuki i dla wiersza. Publikację uzupełnia płyta CD, która zawiera wykonania większości tekstów autora „Murów” zawartych w książce.

Kaczmarski swoją edukację w dziedzinie sztuk plastycznych zaczął dosyć wcześnie, gdyż jego rodzice byli związani ze sztuką zawodowo. Jak się okazało, malarstwo – zarówno polskie, jak i światowe – odegrało dużą rolę w jego twórczości. Wiersze inspirowane dziełami malarskimi (i nie tylko) znajdujemy i w początkach jego kariery – pod koniec lat siedemdziesiątych – i w okresie dojrzałym – w ostatnich latach przed śmiercią.

W książce znalazły się 32 wiersze oraz reprodukcje 40 dzieł sztuki. Podzielono ją na dwa główne działy: malarstwo obce (choć znalazła się tu także jedna rzeźba) oraz malarstwo polskie (choć znajdziemy tu także dwa wawelskie arrasy, wykonane zresztą w Brukseli).

W pierwszej części zamieszczono 15 utworów Kaczmarskiego, wybranych ze sporej liczby wierszy, dla których inspiracją były dzieła sztuki światowej. Najwięcej jest tu prac Pietera Bruegla Starszego, którego aż siedem dzieł znalazło się w omawianym albumie (m.in. „Ślepcy”, „Wojna postu z karnawałem” czy „Pejzaż z upadkiem Ikara”), bo też i Jacek Kaczmarski czuł do jego prac szczególny sentyment.

W części drugiej znalazła się większość utworów, które zostały wydane swego czasu na płycie pt. „Muzeum”. Inspiracją dla zawartych na niej utworów było polskie malarstwo wieku XIX – m.in. dzieła Malczewskiego i Matejki – oraz wieku XX – m.in. prace Linkego (słynny „Czerwony autobus”) czy Witkacego (autoportret). Z akcentów nie do końca polskich mamy przykład grafiki Norblina („Wieszanie zdrajców”) i dwa wawelskie arrasy, które powstały w Brukseli (sceny biblijne związane z mitem o potopie).

Na końcu, jako epilog, zamieszczono utwór „Sąd nad Goyą” inspirowany twórczością tego malarza oraz reprodukcje kilku jego obrazów i grafik.

Jak już wyżej wspomniano, do zestawionych ze sobą reprodukcji i utworów Kaczmarskiego dodano interpretacje obrazów (autorstwa Diany Wasilewskiej) oraz wierszy (autorstwa Iwony Grabskiej). Teksty te, pełniące rolę objaśniającą, są stosunkowo krótkie i napisane dosyć przystępnym językiem, dzięki czemu pozwalają nawet laikowi wniknąć nieco bardziej w głąb przedstawionych dzieł sztuki oraz utworów poetyckich.

Być może bardziej adekwatnym tytułem dla omawianego albumu byłaby „Lekcja historii sztuki Jacka Kaczmarskiego”. Tylko część zamieszczonych tutaj dzieł odnosi się bowiem do wydarzeń czy postaci historycznych. Bardziej w historii zanurzony jest jedynie rozdział poświęcony malarstwu polskiemu, szczególnie temu z wieku XIX. Nawet zresztą, gdy dzieła te dotyczą historii, to wydaje się, że artyście zwykle zależało raczej na ukazaniu pewnych uniwersalnych tematów. Podobnie jest z wierszami Jacka Kaczmarskiego. Można się domyślać, że na kształcie tytułu zaważyło przyzwyczajenie do kojarzenia Kaczmarskiego jako „barda Solidarności”, poruszającego w swoich utworach tematykę historyczną ze względów patriotycznych.

Album można śmiało polecić zarówno fanom twórczości Kaczmarskiego, wśród których pewnie i osób zainteresowanych historią sztuki nie brakuje, jak i tym, którzy chcą się dopiero zapoznać z jego dokonaniami. Trzeba bowiem przyznać, że obcowanie z poezją i sztuką w takiej formie daje  sporo przyjemności.