Wyniki konkursu: Każdy szczyt ma swój Czubaszek, czyli co było szczytem niezaradności, a co wybiło się ponad inne sukcesy w minjającym roku w Silesii

I są wyniki!

Prawidłowe odpowiedzi w pierwszej części naszego konkursu to:

1. Kruki wysypały się na ziemię
2. Bytom
3. Magda Sieprawska

Spośród Waszych odpowiedzi na temat sukcesów i porażek Aglomeracji za najciekawszą uznalismy analizę Kai (a właściwie >KaiiArtura<). Do Kaji wędruje ksiażka „Każdy szczyt ma swój Czubaszek”, pięknie wydana nakładem Wydawnictwa Prószyński i Spółka.

+ „Największych sukcesów” Aglomeracja Katowicka (w tym Metropolia Silesia) miała w 2011 roku kilka. Największych, czyli takich, z kórych faktycznie można być dumnym; kóre nie są dziełem przypadku, a wynikiem ciężkiej pracy wielu osób. Pracy, oczywiście, na rzecz regionu.

Z pewnością sukcesem należy nazwać rozwój kultury – wie to każdy, nie ma więc sensu rozpisywać się na ten temat.
Dla mnie najważniejszą rzeczą jest coraz większa integracja mieszkańców Śląskich i Zagłębiowskich miast ze swoją najmniejszą ojczyzną. Ostatnie lata (zwłaszcza rok 2011) sprawiły, że więcej osób poczuło się odpowiedzialnych za swój własny region. Narodziło się coś, co można nazwać „tożsamością mieszkańca Aglomeracji Katowickiej”, przejawiającą się zarówno banalnie, jak i rzeczowo.

Coraz częściej słyszymy: jestem z Górnego Śląska/Zagłębia Dąbrowskiego i jestem z tego dumna/dumny. Jestem stąd i chcę żyć tak, aby moja Aglomeracja była piękniejsza i żyło się w niej coraz lepiej. Stąd biorą się wspaniałe pomysły, takie jak np. jarmark na Nikiszowcu, zagłębiowska telewizja internetowa, strona poświęcona katowickim festiwalom, rewitalizowanie podwórek w Bytomiu, szlak pamięci będzińskich Żydów, ścieżka turystyczna w Murckach, spodki do wyciskania cytrusów jako pamiątka z Katowic, koncerty w kopalni Guido, nauka języka śląskiego w muzeum… Jesteśmy naprawdę kreatywni!

- Największą wtopą Aglomeracji Katowickiej jest brak pomysłu na rozwiązanie problemu dzielnic biedy, jakie spotykamy od Gliwic po Dąbrowę Górniczą. Restrukturyzacja gospodarki Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego spowodowała ogromne problemy społeczne, stąd dziesiątki tysięcy osób, które żyją na terenie Metropolii Silesia poniżej progu ubóstwa. To prowadzi do patologii, z którą nikt nie wie, jak walczyć. 2011 to kolejny zmarnowany rok. Metropolia Silesia jest niczym Rio – piękne i pełne slumsów.

Postanowiliśmy także wyróżnić Sławka za następująca analizę minionego roku:

+ Za największy sukces całej Aglomeracji Górnośląskiej uważam nie podjęcie współpracy z Chińczykami w sprawie budowy nowego dworca PKP w Katowicach. Naród Chiński szczyci się tym, że potrafi niespodziewanie rozpłynąć się z placu budowy gdy tylko rok „pracowitej mrówki” kończy się na rzecz roku „strusia Pędziwiatra”. Władze Katowic mądrze wolały podjąć współpracę z Turkami w dziedzinach gastronomii, karmiącymi naszych robotników sytymi Kebabami.

- Za największą wtopę można uznać dotychczasowy brak decyzji o przekształcenie największej hołdy w Europie – „Szarlota” w Rydułtowach na stok narciarski.

Mamy nadzieję Sławku, że lubisz komiksy, ponieważ powędruje do Ciebie kultowy Funky Koval „Wrogie przejęcie”, wydany również przez Prószyńskiego.

//. Co jeszcze Was cieszyło?

+ Organizacja OFF Festiwalu;
+ Startowanie Katowic do miana Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku, dzięki czemu w mieście i okolicach dzieją się fantastyczne rzeczy;
+ Zdolność zorganizowania złożonego projektu jakim jest Industriada. Łączy on wiele miast z aglomeracji, łączy różne instytucje i zapewnia różnorodne wrażania. Aktywizuje w ciągu jednego dnia bardzo dużą liczbę mieszkańców regionu do obcowania w kulturą. Do tego aglomeracja z roku na rok ułatwia to mieszkańcą np. wprowadzając bezpłatną komunikację między obiekatami na Szlaku Zabytków Techniki;
+ To, że w Silesii się dzieje! I to, według mnie, więcej niż zwykle. Ars Cameralis, Śląska Syberia, Future Shorts.. I to w samych Katowicach, nie wspominając, o niezliczonej ilości wydarzeń w innych miastach. Oby tak dalej!
+ Specjalistyczne kliniki i najlepsi w kraju lekarze, dostęp do usług medycznych o wiele łatwiejszy niż w innych rejonach Polski. Świetnie funkcjonujący  system elektronicznego ubezpieczenia zdrowotnego z, będącą dużym udogodnieniem, kartą Chip;
+ Cudne Koleje Śląskie, którymi aż chce się podróżować do pracy czy szkoły.
+ Rozpoczęcie budowy nowej siedziby Muzeum Śląskiego i siedziby Narodowej Orkiestry Syfonicznej Polskiego Radia

//. A co było wtopą roku?

- Fakt, że  nie odbędzie się u nas Euro 2012;
- Zbudowanie stadionu, który wygląda jak Tesco… (Gliwice);
- Wpadki przy budowie dworca w Katowicach;
- Zaproszenie przez urzędników z Katowic na obchody 30-lecia wprowadzenia Stanu Wojennego nieżyjąego od dwóch lat filozofa Leszka Kołakowskiego;
- Podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej, która jest umotywowana przez przewoźników polepszeniem jakości świadczonych usług, czego część z nas nie odczuwa podczas drogi, gdyż dalej jest skazana na 25 letnie Ikarusy z ledwo trzymającymi się szybami w oknach i oczywiście zapowiedz kolejnej podwyżki w najbliższym czasie.

Jak widać, mimo mniejszych lub większych potknięć, mamy się z czego cieszyć. Reflektor bez wątpienia mijający rok zalicza do udanych.  A co dla Ciebie było nawiększym sukcesem, a co największą wpadką Silesii w 2011 roku?

Jeśli masz własne zdanie na ten temat, podziel się. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii.

To również może Cię zainteresować:

Czytaj inne teksty autora:

Brak komentarzy

Skomentuj




Aby dodać komentarz przepisz tekst podany na obrazku poniżej.