Katowice jako stolica Europy
Ślązak jaki jest, każdy widzi. Jedni bezczelnie odbierają nam polskość, kwalifikując do „zakamuflowanej opcji niemieckiej”, jak zrobił to prezes jednej z polskich partii politycznych. Inni wychwalają region, nie chcąc zmieniać śląskich tradycji. Niezależnie od tego, jak jesteśmy odbierani przez ogół polskiego społeczeństwa, jednego odmówić nam nie można. Fakt, że śląska determinacja i ambicje godne są największych światowych mocarstw, jest niezaprzeczalny. Nie chcąc przytaczać historycznych argumentów, będę opierał się na tym, co się dzieje tu i teraz. A dzieje się dużo…
Europejska Stolica Kultury na rok 2016 – droga do rozreklamowania Śląska na arenie europejskiej. Nieprawdopodobnie wielka nadzieja Ślązaków została mocno zachwiana. Po największe laury sięgnął Wrocław. Jednak walka toczyła się do przysłowiowej „ostatniej kropli krwi”. Skumulowane napięcie, które towarzyszyło nam w trakcie ogłaszania wyników, spokojnie mogłoby zaopatrzyć w energię niejedną polską wieś. Niestety – równie spektakularna była niekłamana rozpacz po ogłoszeniu wyników.
Jakie mogły być tego przykre skutki? Najważniejsze – biuro ESK 2016. Po co ono komu? Jak dla mnie – do zamknięcia! Wszelkie rozpoczęte inicjatywy kulturalne? Zarządzam przerwę w pracach do odwołania! Na szczęście mój „plan” do skutku nie doszedł. Po porażce inicjatorzy zostali jeszcze bardziej zmobilizowani do wytężonej pracy. Jednak, jak zwykle, bez problemów się nie obyło. A jednym z większych stała się… zmiana dotychczasowej nazwy biura działającego na rzecz ESK. Alternatywna Stolica Kultury? A może Katowicka Metropolia Kultury? Ostatecznie stanęło na dość wdzięcznej nazwie: Katowice – Miasto Ogrodów.
Dobrze rozwijająca się stolica Górnego Śląska w dalszym ciągu realizuje wszelkie kulturalne projekty w ramach ESK 2016. Jaki w tym cel? Poza oczywistą satysfakcją i wejściem na wyższy poziom wszelako rozumianej kultury Katowice ubiegają się tym razem o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży na rok 2015. Nasze starania docenił minister kultury Bogdan Zdrojewski. Obiecane wsparcie finansowe może nam bardzo pomóc w osiągnięciu sukcesu. Zahartowane porażką władze miasta Katowice postanowiły zawalczyć o jeszcze jeden tytuł – Kreatywne Miasto UNESCO w dziedzinie kultury 2015+. Miastem takim może zostać miejscowość, którą pozytywnie zatwierdzi dyrektor generalny organizacji razem ze sztabem ekspertów. Może być naprawdę trudno. Jak ocenić możemy nasze szanse?
Fakt, że rozpoczęte wcześniej projekty są w toku, bardzo nam sprzyja. Nie brakuje jednak także nowych pomysłów, które już teraz wprowadzane są w życie. Świetnym przykładem jest organizowany Festiwal Plastyczny „Paryż – Katowice”. W trakcie jego trwania będziemy mogli poznać sztukę francuską najwybitniejszych twórców od kuchni. Pomysłów jest wiele, jednak jak zawsze budżet jest mocno ograniczony. Na dzień dzisiejszy prezydent Katowic, Piotr Uszok, zapewnił 80 mln zł. Jeśli dodamy do tego nieprawdopodobny zapał do pracy inicjatorów przedsięwzięcia i młodych wolontariuszy, to możemy uznać, że sukces jest w kieszeni. Nic, tylko czekać na szczęśliwe dla nas rozstrzygnięcie konkursu.





