Nie o motylach w brzuchu. I nie o niebieskich migdałach

Jak długo można czekać na miłość swego życia? Gabriel Garcia Marquez bardzo precyzyjnie odpowiada na to pytanie – przez całe życie…
Czekanie i konieczna do tego cierpliwość nie są sprawą łatwą, zwykle są one wręcz mało przyjemne. Nie lubimy czekać. Chcemy już, chcemy natychmiast. Na wyciągnięcie ręki mieć to, o czym marzymy. W życiu jednak nic nie jest tak proste, jakbyśmy tego chcieli, nic też, co udaje nam się zdobyć, nie może być osiągnięte bez mniejszej lub większej ofiary. A miłość jest tym, co spotkać i zachować najtrudniej. Banalne? Być może, ale proste prawdy czasem najłatwiej przeoczyć.

(fot. Milena Dziadak)

(fot. Milena Dziadak)

O motylach w brzuchu i niebieskich migdałach pisano od prawieków. Czy można więc jeszcze coś dodać do tego przebogatego zasobu wiedzy? Wygląda na to, że nie jest to temat wyczerpany. Marquez w „Miłości w czasach zarazy”, podjął się dość trudnego zadania – przedstawienia niezwykle szerokiego zestawu rodzajów i typów miłości: od platonicznego młodzieńczego zauroczenia po dojrzałe uczucie dwojga staruszków. Historia życia Ferminy Dazy i Florentina Arizy jak w soczewce skupia ten ogrom emocji, wielobarwność uczucia, które nigdy nie jest takie samo i pomimo tylu definicji wciąż pozostawia miejsce na pewną nieokreśloność.

Już od dłuższego czasu chciałam tę książkę przeczytać. Myślałam, że będzie to kolejna romantyczna historia miłosna, wywołująca masę niepohamowanych wzruszeń i westchnień. Co do tego, że jest to historia miłosna – nie ma wątpliwości, ale czy rzeczywiście romantyczna? W istocie, bo nieszczęśliwa, pełna bólu i cierpienia, ale co ważne, daleko jej do taniego sentymentalizmu. W pierwszym zetknięciu urzeka przepiękny język, styl pisania przesiąknięty poetyckością, ale nie nadętą, ciężkostrawną i niezrozumiałą. Poezją delikatną i łagodną, dzięki której zwykłe rzeczy i sytuacje nabierają jakiegoś magicznego wymiaru. Ale nielubiący poezji, nie zrażajcie się! Gabriel Garcia Marquez to naprawdę wszechstronny pisarz, dlatego także czystego realizmu w jego książce nie brakuje. Fabuła może pochwalić się wielowątkowością, wszak opisuje ponad 50 lat z życia głównych bohaterów. Znacznie częściej przejawiają się w niej ponure (niektórzy powiedzieli by: prawdziwe) strony naszego życia i ludzkiej psychiki. Autor pokazuje, jak pragnąc miłości, zadowalamy się półśrodkami, wplątujemy się w sytuacje dwuznaczne moralnie, gubimy się w natłoku emocji. Powieść niewątpliwie wciąga czytelnika, budzi ciekawość, choć zdarza się też, że przytłacza ciężarem niezrozumiałych ludzkich uczuć i zachowań.

Zatem cóż: miłość jest trudna i skomplikowana, ale dzięki niej potrafimy dokonać rzeczy z pozoru niemożliwych, o zgrozo, uczymy się nawet cierpliwości i czekania… To ona, w tych wiecznie trwających czasach zarazy, obłudy, zakłamania, odkrywa przed nami świat, taki, jakim jest naprawdę, a nie takim, jakim uczyniły go zachłanne ludzkie ręce.

Chcący poznać miłość we wszystkich jej odcieniach, znajdą w klasyce Gabriela Garcii Marqueza doskonałego przewodnika. Tyle teoretycznie o tej niezwykłej podróży. Praktycznie… To już zupełnie inna historia. Którą każdy z nas, napisze sam.

Miłość w czasach zarazy, Gabriel Garcia Marquez, Wydawnictwo Muza S.A, Warszawa 2007